Dlaczego sięgnęłam po publikację z serii nauka wydaną przez Wydawnictwo UJ zatytułowaną "Geniusz ptaków"? Poczułam się zachęcona stroną wizualną tegoż woluminu, zafrapowana intrygującym i wyzwalającym chęć poznania meritum tytułem, a także zaciekawiona zawartością tejże książki, która - jak zapewnia wydawca - jest nie tylko idealną lekturą dla pasjonatów ptaków, ale również dla zwykłego laika pragnącego poszerzyć swoją podstawową wiedzę dotyczącą owego gatunku zwierząt. Zapraszam na moją opinię.
wtorek, 8 maja 2018
piątek, 4 maja 2018
"Pocałunek morza" - Anna Stryjewska [recenzja]
"(...) Potem pochyliła się nad grobem, zapalając znicz.
Wreszcie była z nim sama, wreszcie nikt im nie przeszkadzał. Mogła teraz powiedzieć wszystko.
O tym, jak tęskniła, jak latami wypatrywała, czekając na niego.
O tym wszystkim, co w niej powoli umierało; o nadziei, która tliła się do samego końca.
A wreszcie o tym, jak bardzo czuła się w tej chwili samotna."
Szczerze mówiąc, mam spory problem z wyrażeniem
opinii o książce "Pocałunek morza". Od poznania ostatniej zapisanej
strony powieści minęło kilka dni, a ja nadal nie wiem, od czego tak
naprawdę miałabym zacząć. I przyznaję, że świadomie i celowo odwlekałam
moment, aby zasiąść do laptopa i podzielić się wrażeniami po
zaznajomieniu się z utworem Anny Stryjewskiej. Imałam się jakichkolwiek
domowych zajęć, aby odsunąć od siebie myśl o tym, że czas napisać
recenzję. Cóż, nie da się uniknąć tego, co nieuniknione. Dlatego też
nadeszła ta chwila, kiedy wreszcie trzeba stawić czoła temu zadaniu i co
nieco Wam przekazać na temat wspomnianej książki. Zatem zapraszam na
krótki tekst.
wtorek, 1 maja 2018
"Jak zatrzymać czas" - Matt Haig [recenzja]
"Istnieje ciemność, która obleka wszystko. Wywołuje najbardziej przerażający z zachwytów..."
Sięgając po książkę "Jak zatrzymać czas" nie spodziewałam się, że
moje z nią spotkanie okaże się nadzwyczajne i niesamowicie
kontemplacyjne. To jedna z nielicznych publikacji w moim czytelniczym
dorobku, o której mogę rzec - genialna. To też jedna z tych powieści, do
której chce się powracać i ponownie ją przeżywać, która po odłożeniu na
stolik wabi, kusi i prosi, aby znów do niej zajrzeć i rozpocząć
przygodę z nią od nowa. Śmiem stwierdzić, że z każdej kolejnej wędrówki w
jej towarzystwie wynosi się coraz to nowe wartości, idee i
przemyślenia. O niej się nie zapomina - nie ma takiej możliwości.
Albowiem jest jedyna w swym rodzaju. Po prostu wyjątkowa...
piątek, 27 kwietnia 2018
"Skrzydła nadziei" - Bonnie Leon [recenzja]
"- (...) Nie rezygnuj z marzeń. Czasem niełatwo jest się dopasować
i może wcale nie trzeba tego robić.
Ale nie porzucaj czegoś tylko dlatego, że trudno to osiągnąć."
Z niecierpliwością wyczekiwałam drugiego tomu serii Niebo nad Alaską
autorstwa Bonnie Leon. Z wielką przyjemnością i ciekawością sięgnęłam
po ową, pięknie zatytułowaną kontynuację - "Skrzydła nadziei" -
przyjmującą niesamowicie alaskijski klimat opowieść o kobiecie
podążającej za marzeniami. Przyznaję, że uwielbiam powieści wychodzące
spod pióra wspomnianej autorki, albowiem za każdym razem napawają
one spokojem, ciepłą i pełną miłości aurą, a
ponadto wyzwalają przyjazne uczucia. "Skrzydła nadziei" są moim trzecim
spotkaniem z pisarską twórczością mieszkanki Oregonu. Czy równie udanym,
jak to miało miejsce w przypadku książek "Sięgając chmur" i "Tańcząc z
delfinami"?
poniedziałek, 23 kwietnia 2018
"Słoneczne jutro" - Ewa Bauer [recenzja]
"(...) Nieraz trzeba walczyć, ale są też momenty, kiedy warto odpuścić."
Kolory Uczuć to trylogia autorstwa Ewy Bauer, z którą spędziłam kilka
przyjemnych i zabarwionych paletą rozmaitych emocji godzin. Pierwsza
część - "W nadziei na lepsze jutro" - stanowiła melancholijną podróż po
relacjach międzyludzkich i skomplikowanych ścieżkach życiowych bohaterów. Tom
drugi zatytułowany "Kruchość jutra" okazał się tym najbardziej
zaskakującym i intrygującym, urozmaiconym kryminalną nutą oraz
przyprawionym akcentem muzycznym. A jak na tym tle wypadło "Słoneczne
jutro" będące ostatnim etapem wędrówki po uczuciach przybierających
różnorodne kolory? Czym ujęła mnie owa opowieść? I jakie pytanie
zrodziła? Zapraszam na moją opinię.
czwartek, 19 kwietnia 2018
"Wróżka z Gwiezdnego Pyłu" - Lena Wolska [recenzja]
Dlaczego
sięgnęłam po "Wróżkę z Gwiezdnego Pyłu"? Cóż, przyznaję, że
zachwycające opinie o owej książeczce w dużej mierze się do tego
przyczyniły. Ponadto urzekła mnie piękna okładka, która i mojej
czteroipółletniej córce przypadła do gustu (na tyle, że raz nawet z
książką zasnęła). A poza tym nad wyraz ujął mnie i niesamowicie
zafrapował opis fabularny tego jakże klimatycznego wizualnie debiutu
literackiego Leny Wolskiej. Dlatego tym bardziej żałuję, że moja córka,
Hania, nie pozna historii w nim ukazanej. No chyba że za kilkanaście
lat. Zapytacie - dlaczego? Odpowiedź odnajdziecie w dalszej części
tekstu.
poniedziałek, 16 kwietnia 2018
"Kruchość jutra" - Ewa Bauer [recenzja]
"(...) Życie powinno być wolne od kłamstw."
Parę
dni temu wyraziłam swoją opinię o debiucie literackim Ewy Bauer
zatytułowanym "W nadziei na lepsze jutro", stanowiącym
początek trylogii Kolory Uczuć. Ów utwór, jakże intensywny i
przepełniony oceanem rozmaitych emocji, chwilami mnie przytłaczał
skumulowaniem na zaledwie dwustu czterdziestu stronach ogromu życiowych
problemów dotykających ludzi. Co z kolei nie pozwoliło w trakcie jego
lektury w pełni doświadczać i odczuwać poruszanych zagadnień. Jak zatem
było w przypadku drugiej części serii o poniekąd smutnym i nostalgicznym
tytule "Kruchość jutra"?
Subskrybuj:
Posty (Atom)






