piątek, 15 października 2021

„Cztery wesela i rozwód” – Anita Scharmach



  Żeby być szczęśliwym, trzeba się pozbyć pasożytów.”

 

Czworo przyjaciół. Trzy kobiety i jeden mężczyzna. Wspólny cel pragnienie bycia kochanym, akceptowanym i szczęśliwym. Czy osiągną to, czego pragną?

Zapewne będę się powtarzać, ale inaczej nie potrafię. Anita Scharmach potrafi tworzyć piękne, głębokie, skłaniające do przemyśleń i przede wszystkim pełne rozmaitych emocji opowieści. Opowiada historie subtelne, prawdziwe, przepełnione ciepłem i niepozbawione humoru. Uwielbiam jej książki za autentyczność, szczerość oraz za wypływające z nich niejedno przesłanie. 

Jej najnowsza powieść „Cztery wesela i rozwód” z pewnością na długo pozostanie w mojej pamięci. Dlaczego? Albowiem nade wszystko pokazuje siłę kobiecej przyjaźni, która niepozbawiona jest wzlotów i upadków, problemów, które wspólnie łatwiej rozwiązać, nieporozumień, które można prędko wyjaśnić, a także wsparcia, które jest niezwykle cenne zwłaszcza w trudnych momentach. Ponadto udowadnia, że warto być szczerym wobec drugiej osoby, wyznać prawdę, która nawet jeśli przez chwilę będzie bolesna, to z czasem otworzy oczy i pozwoli wyciągnąć wnioski. 

To też opowieść o miłości pięknej, pełnej barw, prawdziwej, pełnej namiętności i bliskości. Miłości, która nierzadko musi mierzyć się z przeciwnościami, która mimo wszystko przezwycięża trudności. Prawdziwej miłości nic nie jest w stanie zniszczyć. Jeśli dwoje ludzi naprawdę darzy się głębokim uczuciem, to poradzi sobie z każdym wyzwaniem. Ale muszą się wspierać, rozmawiać ze sobą i wspólnie podążać wyznaczoną drogą, kierować się do celu. Wówczas niespodziewanie powracająca przeszłość, burząca spokój, a nawet zwykły brak porozumienia związany przykładowo z organizacją ślubu będą im niestraszne. 

To również opowieść o braku pełnej akceptacji siebie. O tym, że posiadanie kompleksów związanych np. z nadwagą pozwala człowiekowi wierzyć, że nie znajdzie szczęścia w miłości. A przecież to nieprawda. Każdy zasługuje na miłość, bez względu na wygląd, status materialny, wiarę, wyznanie czy orientację. Każdy prędzej czy później zazna tego pięknego uczucia. Lecz zanim pokocha drugiego człowieka, najpierw musi pokochać siebie, zaakceptować siebie takim, jakim jest. Tylko wtedy osiągnie to, czego pragnie najbardziej. Tylko wtedy pozna smak prawdziwej miłości.

„Cztery wesela i rozwód” to także powieść o relacjach międzyludzkich, różnych smakach miłości, rozwodzie, który czasem pozostaje jedynym słusznym rozwiązaniem, miłości homoseksualnej, przyjaźni damsko-męskiej (tak, takowa jest możliwa). To opowieść o życiu, które przybiera słodko-gorzki smak. To przyjemna lektura, owiana humorem, otulona sentymentalną nutą i niepozbawiona dystansu. To książka, po którą zdecydowanie warto sięgnąć. Polecam gorąco!

 

Tytuł: „Cztery wesela i rozwód” 
Autor: Anita Scharmach
Data wydania: 2021
Wydawnictwo: Lucky
Liczba stron: 288
Oprawa: miękka 
Kategoria: literatura obyczajowa
Egzemplarz recenzencki

7 komentarzy:

  1. Książka porusza bardzo życiowe wątki, więc chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przeczytam, gdyż lubię tego typu powieści.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba się skuszę. A mnie ostatnio zachwycił audiobook"Herbata szczęścia", który jest połączeniem romansu i fantastyki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za obyczajówkami, większość jest pisana na tzw. jedno kopyto. Nie mówię jej całkowicie nie, ale na pewno w najbliższym czasie nie planuję jej czytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. To może być coś dla mnie :) Od siebie polecam świetną książkę przeczytaną ostatnio - "Siedem wieków śmierci".

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)

Korzystanie ze strony Wielbicielka książek i pozostawianie komentarzy jest jednoznacznym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Jednocześnie każda osoba ma prawo do dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich poprawienia w razie potrzeby.