piątek, 10 lutego 2017

52 kolory życia (tom V) - M. Kozioł




"Zamknęła powieki, chciała zasnąć, zapomnieć o gorzkiej i zimnej rzeczywistości.
Zapadła w głęboki sen. 
Obudziła się, gdy za oknem było już ciemno.
Na niebie świecił jasno duży, okrągły księżyc. 
Sally było zimno i smutno, świat, który ją otaczał, 
błyszczał od rzeki wypłakanych przez nią łez.
Lecz i one miały zostać osuszone, musiała tylko poczekać na kolejny kolor, 
który miał wypełnić jej dni.
Wkrótce miało się okazać, jakimi barwami."


Zawsze z ogromną niecierpliwością wyczekuję kolejnych tomów "52 kolory życia", bowiem nie tylko pragnę poznać dalsze losy bohaterów czy zaznajomić się z paletą barw, ale zwyczajnie chcę ponownie znaleźć się w przedstawionym świecie pełnym emocji i uczuć, swego rodzaju magii i niepowtarzalnego klimatu. Jestem ciekawa, co jeszcze się wydarzy w życiu poszczególnych postaci, bo że coś będzie się działo, tego jestem pewna. Otwierając dany tom, nigdy tak naprawdę nie wiem, co w nim zastanę i to jest cudowne. Nieprzewidywalność, zaskoczenie, wielobarwność oraz wachlarz niesamowitych emocji to elementy wyróżniające "52 kolory życia" (tom V) Magdy Kozioł. Zapraszam na moją opinię.


Magdalena Kozioł - autorka książek "52 kolory życia", które wydaje w tomach i promuje na własną rękę. Ponadto pracuje nad drugą powieścią "Egzotyczny ptak". Uwielbia muzykę, interesuje się ezoteryką i medycyną niekonwencjonalną. Jest właścicielką sklepu internetowego, specjalizującego się w sprzedaży kosmetyków naturalnych: http://www.pociagdonatury.com/. O sobie mówi: "Jestem kobietą, której udało się w życiu po wielu latach poszukiwań odnaleźć pasję. Od dzieciństwa lubiłam swoją wyobraźnię, książki i uwielbiałam pisać wypracowania. Okazało się, że takie zamiłowania mogą zakończyć się pomysłem o napisaniu własnej książki, który udało mi się zrealizować dzięki wytrwałości, natchnieniu, moim bliskim i pięćdziesięciu dwóm tygodniom jednego tylko roku." (źródło: okładka książki oraz http://www.facebook.com/52koloryzycia/about/)

Zrozpaczona Sally wraca do domu ze szpitala, w którym przebywała po wypadku. Nie spodziewa się, że odwiedzi ją Jacek, który postanowił wybrać się do ukochanej po tym, jak jego żona i syn pojechali na weekend do teściów. Spędzają ze sobą radosne, przyjemne i namiętne chwile. Niestety ich spokój zostaje zakłócony. Sally otrzymuje telefon od Agi, że do sklepu nad morzem miało miejsce włamanie. Kobieta postanawia się tam udać, wyrusza zatem w drogę z Jackiem, aby na miejscu załatwić wszelkie formalności związane ze zniszczeniem lokalu. Tam udają się na obiad do jednej z ulubionych restauracji... Nie wiedzą, że w tym samym momencie dostrzega ich jadąca samochodem Aneta, która całkiem niedawno dowiedziała się, że jest poważnie chora i musi przekazać tę wiadomość mężowi...

Mam nieodparte wrażenie, że z każdym następnym tomem, warsztat autorki jest coraz to lepszy. Bardzo wyraźnie zauważalne jest jej zaangażowanie, również emocjonalne w tworzenie tej przepięknej opowieści, która bez wątpienia wprawia w zadumę, skłania do refleksji i pozwala inaczej spojrzeć na wiele ważnych zagadnień. Niejednokrotnie w trakcie lektury tejże części zastanawiałam się, jak ja postąpiłabym na miejscu bohaterów, co ja bym zrobiła w sytuacji, w jakiej oni się znaleźli. I szczerze mówiąc, nigdy nie chciałabym stanąć przed takimi wyborami, niezwykle trudnymi i bolesnymi. Najgorsze jest to, gdy serce i rozsądek podpowiadają zupełnie coś innego. Tak naprawdę bohaterowie nie mieli łatwego zadania, bowiem jakąkolwiek decyzję by podjęli, to zawsze ktoś by cierpiał. Przyznaję, że ukazana historia wydaje mi się być bardzo wiarygodna i prawdziwa, w żadnym stopniu nie jest przesadzona. To sprawia, że wraz z bohaterami przeżywałam wszystkie ich problemy, poszukiwałam rozwiązań, wraz z nimi śmiałam się i płakałam, trzymałam kciuki za ich wybory oraz miałam nadzieję, że wreszcie to ich skomplikowane życie jakoś się ułoży. 

Od początku, czyli od pierwszego tomu, obdarzyłam sympatią bohaterów, którzy są moim zdaniem bardzo dobrze wykreowani, a przede wszystkim nie są idealizowani. Każda z postaci pragnie zaznać miłości, znaleźć szczęście i poczucie bezpieczeństwa, poczuć spełnienie, a także wieść spokojne, ustabilizowane i pełne ciepła życie. Każda z tych osób wierzy, że w jej życiu nastąpi przełom, że skończą się dylematy, problemy, które nie pozwalają normalnie funkcjonować i niszczą ciało i duszę. Mają nadzieję, że wyjdą na prostą, ale zanim to nastąpi muszą dokonać selekcji, podjąć kolejne kroki ku lepszemu życiu. A to jest niewątpliwie trudne. Bowiem cóż należy uczynić, posłuchać głosu serca czy kierować się rozsądkiem. Sally staje przed ogromnym dylematem, tym bardziej, że skrywa przed Jackiem pewną tajemnicę. Z jednej strony jest świadoma, że on powinien wiedzieć, ale z drugiej strony przecież nie może mu wyjawić prawdy akurat teraz, gdy jego żona jest poważnie chora. Ponadto waha się między odejściem od Jacka, a pozostaniem z nim nawet w roli kochanki, zdając sobie sprawę, że nigdy może nie być z nim tak naprawdę. Jackiem natomiast także targają skrajne emocje. Kocha Sally, ale nie może właśnie teraz porzucić dla niej żony, która będzie go bardzo potrzebować w walce z chorobą.  A przede wszystkim mężczyzna nie może opuścić ich syna, który tym bardziej potrzebuje opieki i miłości. Zaś Aneta podejmuje walkę nie tylko z rakiem, ale przede wszystkim o rodzinę, odzyskanie męża i jego uczucia, o wspólną przyszłość. Wszyscy zmagają się z bólem, tęsknotą, samotnością i poczuciem straty. 

Historia opowiedziana jest przy zastosowaniu narracji trzecioosobowej, prowadzonej z perspektywy Sally, Jacka i Anety, a w pewnym momencie nawet rodziców Sally, którzy martwią się o swoją córkę i zastanawiają się, jak mogliby jej ulżyć w cierpieniu, będącym wynikiem nieszczęśliwej miłości. Dokładnie odzwierciedlane są myśli, rozważania i uczucia bohaterów. Książka stanowi zestawienie kilku krótkich rozdziałów, stanowiących poszczególne tygodnie, którym przypisane są konkretne kolory, mianowicie: srebrny, lawendowy, błękit Thenarda, fuksjowy, waniliowy, kasztanowy, cynamonowy, śliwkowy i żółty. Ponadto w mini powieści pojawiają się fragmenty tekstów utworów muzycznych znanych artystów (np.: Goyi, Philla Collinsa, Lady Pank, Adele, Sashy, Sylwii Grzeszczak czy Whitney Houston) oraz poezji Haliny Poświatowskiej, które idealnie wpasowane zostały w treść opowieści. Pokrótce są też ujawnione właściwości lecznicze lawendy oraz kasztanów.

Uwielbiam czytać książki "52 kolory życia", zawsze przyjemnie i miło spędzam czas w ich towarzystwie. Całkowicie przepadam już od pierwszej strony i kompletnie zapominam o otaczającej mnie rzeczywistości. Za każdym razem wyobrażam sobie ten mały i urokliwy domek, w którym mieszka Sally bądź ten w którym zatrzymuje się będąc nad morzem, a także piaszczyste plaże, szum morza i fale rozbijające się o brzeg oraz fascynujące wschody i zachody słońca. Każdy tomik pochłaniam w jeden wieczór, a potem myślę sobie, że mogłam delektować się nim i dozować sobie jego lekturę. Ale to nie takie proste, bowiem jak już zostaję wciągnięta w świat bohaterów, to nie potrafię się z niego wyrwać. Nie ukrywam, że w tomie piątym parokrotnie udało się autorce mnie zaskoczyć. Kiedy już myślałam, a nawet byłam przekonana, co będzie dalej, okazywało się że byłam w błędzie. Miały miejsce nagłe zwroty akcji, czego się kompletnie nie spodziewałam. A zakończenie - no cóż - krótko mówiąc wywołało u mnie lekkie wzburzenie. Jak można kończyć książkę w takim momencie i tym samym kazać czekać na kontynuację? :)

Podsumowując, "52 kolory życia" to powiastka obyczajowa poruszająca problemy zwykłych ludzi, ukazująca wydarzenia, których może doświadczyć każdy z nas, pokazująca prawdziwe życie przybierające wiele barw - radosnych i smutnych, jasnych i ciemnych, ciepłych i zimnych. To opowieść o przyjaźni, miłości, walce z chorobą, samotności, tęsknocie, dokonywaniu wyborów - nie zawsze tych właściwych i słusznych oraz o nadziei. To piękna i wzruszająca historia, którą warto poznać. Gorąco polecam.


Cytaty:


"- Tyle jesteśmy warci, ile możemy dać innym, 
zatem ja się dzielę tym, co mogę.
Często wystarczy okazać zrozumienie, wysłuchać, dać nadzieję,
zwłaszcza osobom, które los zaskoczył i trudna sprawa spadła na nie 
jak grom z jasnego nieba."


"Uczucie do Sally było silniejsze od zdrowego rozsądku.
Choćby bardzo chciał, nie mógł go z siebie wyrzucić.
Jak powiedział kiedyś Piotr Czerwiński: "Nie da się zabić uczuć, 
ponieważ one nie mają ciała". Trudna z nimi jest walka. 
Długa, mozolna, ciężka, najczęściej przegrana. 
Głos serca wie, jaka melodia gra w naszej duszy.
Rozum próbuje tę muzykę zagłuszyć jakimiś fałszywymi tonami, ale nigdy jej nie przerwie. 
Ona zawsze będzie grać: cicho, subtelnie, delikatnie i nigdy nie pozwoli o sobie zapomnieć."


"- A może by tak nie obudzić się już nigdy? - zastanowiła się,
gdy do jej głowy powróciły myśli o Jacku.
Nie mogła się ich pozbyć.
Bolało ją serce i czuła ucisk w klatce piersiowej.
To było nieprzyjemne przeżycie, gorzkie w smaku, wywołujące chłód i niepokój."






Tytuł : "52 kolory życia" (tom V)
Autor : Magdalena Kozioł
Wydawnictwo : Pociąg do natury
Rok wydania : 2017
Oprawa : miękka
Ilość stron : 128


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję autorce - Magdalenie Kozioł.


"52 kolory życia" (tom I) - recenzja
"52 kolory życia" (tom II i III) - recenzja
 "52 kolory życia" (tom IV) - recenzja


Książka bierze udział w wyzwaniu:



10 komentarzy:

  1. Zapowiada się ciekawie, mamy chyba podobny gust jeśli chodzi o tematykę książek.

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo dobrze, że autorka pracuje na swoim warsztatem. Nie znam jeszcze twórczości autorki, ale muszę to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wybacz, ale nie mam ochoty na tę serię. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiele słyszałam o tej serii i muszę w końcu się za nią zabrać. Ach, gdyby tylko razem z książką można było kupić czas na jej przeczytanie. Pozdrawiam i zapraszam do siebie: http://krysiaklaraiksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak :) Zgadzam się :) Zbyt wiele ciekawych książek, a tak mało czasu...
      Z chęcią zajrzę do Ciebie :)

      Usuń
  5. To już piąty tom? A ja nawet pierwszego nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że miałaś możliwość poznać dalsze losy Sally :) Ja przeczytałam tylko pierwszy tom i ciekawi mnie, co jest w kolejnych :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)