sobota, 14 marca 2020

„Stary Hotel” – Katarzyna Pylak



Lato 1895 roku. Ojciec Konstancji umiera. Przed ostatnim oddechem prosi córkę, aby ta odszukała swą przeszłość. Wypowiada też imię niejakiej Zofii. Po jego pogrzebie młoda kobieta dostrzega na sekretarzyku pamiętnik. A w jego środku odnajduje pożółkłą kartę, na której widnieje jej data urodzenia oraz nieznana jej dotąd miejscowość, Wierzchowiska Drugie. Konstancja postanawia wyjechać i odkryć skrywany przez ojca sekret. Dociera do wsi Wierzchowiska i decyduje się skorzystać z gościny poznanego Zygfryda. Wkrótce zaprzyjaźnia się z Azalią – miejscową Cyganką oraz nabywa pewną posiadłość i Stary Hotel, któremu pragnie dać drugie życie. Niestety od dnia jej przyjazdu do mieściny, zaczynają mieć miejsce dziwne rzeczy i zdarzenia. Przerażające sny i odgłosy na zewnątrz posesji, mężczyzna w pelerynie grożący mieszkańcom oraz morderstwa…

Klimatyczna okładka, frapujący opis fabularny oraz intrygujący tytuł zachęciły mnie do sięgnięcia po książkę „Stary Hotel” autorstwa Katarzyny Pylak. Książkę, która od pierwszego spojrzenia wzbudziła moją ciekawość. Z niecierpliwością jej wyczekiwałam i z niemałym podekscytowaniem rozpoczęłam jej lekturę.

Już od pierwszej strony poczułam się zaabsorbowana. Opowiedziana historia skupiła całą moją uwagę, zdecydowanie mnie porwała i nie pozwoliła na złapanie choćby krótkiego oddechu. Owa esencjonalna opowieść to kompozycja subtelności, intensywności, niezwykłego uroku, wszechogarniającego napięcia, nurtującej niepewności i niesamowitego klimatu. Ten ostatni bardzo mocno się udziela, przybiera przenikliwy ton owiany tajemnicą i poniekąd mrokiem. I niewątpliwie stanowi atut wspomnianej powieści.

To z pewnością powieść enigmatyczna, wciągająca, melancholijna i kontemplacyjna. Niepozbawiona rodzinnych sekretów, niedopowiedzeń, intryg, czyhających nieustannie niebezpieczeństw, powracających cieni przeszłości, znaków zapytania, skomplikowanych relacji międzyludzkich oraz tajemnic ukrytych w murach tytułowego hotelu. Ekspresyjna, błyskotliwa, nastrojowa, momentami sentymentalna i zdecydowanie zapadająca w pamięć. O owej powieści, a nade wszystko o jej fabule, można by pisać w samych superlatywach, ale…

Pozostaje niestety niesmak związany z licznymi błędami stylistycznymi, gramatycznymi oraz interpunkcyjnymi (a raczej z brakiem interpunkcji). Przydałyby się też łączniki pomiędzy poszczególnymi scenami, albowiem czasami można było się zwyczajnie pogubić. Ponadto uważam, że tekst powinien być wyjustowany, bo wówczas zaznajamianie się z nim byłoby bardziej komfortowe i przejrzyste. Krótko mówiąc, owa książka bezwzględnie wymaga porządnej korekty. Mam nadzieję, że takowa nastąpi w przypadku kontynuacji tejże opowieści, na którą trzeba troszkę poczekać. 


Tytuł: „Stary Hotel”
Autor: Katarzyna Pylak
Wydawnictwo: self-publishing
Data wydania: 2020
Ilość stron: 214
Oprawa: miękka 
Kategoria: literatura obyczajowa
Egzemplarz recenzencki

2 komentarze:

  1. Szkoda, że sprawy tak zwane techniczne nie zostały dopracowane w tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie szkoda, że takie rzeczy psują całość.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)

Korzystanie ze strony Wielbicielka książek i pozostawianie komentarzy jest jednoznacznym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Jednocześnie każda osoba ma prawo do dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich poprawienia w razie potrzeby.