sobota, 2 czerwca 2018

"Bieg do gwiazd" - Dominika Smoleń




"Czasami chciałabym być wiatrem. Wolna, ulotna, niewidzialna.
Wyzwolona, impulsywna, naiwna. Wiatr był siłą, niepowstrzymaną potęgą. 
Chciałam być jak on. Może wtedy moje życie inaczej by się potoczyło?"

 
"Bieg do gwiazd" jest moim pierwszym spotkaniem z piórem Dominiki Smoleń. Przyznaję, że choć jej osobę kojarzyłam z racji prowadzonego przez nią bloga, to nie miałam pojęcia, że po pierwsze pisze książki, a po drugie, że najnowsza z nich jest już drugą w jej dorobku. Nie ukrywam, że na wspomnianą powieść zdecydowałam się przede wszystkim z czystej ciekawości. Sięgając po nią na nic konkretnego nie liczyłam, podeszłam do jej lektury z całkowitym dystansem, bez jakichkolwiek przeczuć, bez znajomości opinii o niej już wystawionych. Książka czekała na swą kolej zajmując odpowiednie miejsce na półce. Pewnego dnia spojrzałam na okładkę i stwierdziłam, że to właśnie ten dzień na poznanie ukrytej za nią historii. Tym sposobem rozpoczęłam literacką przygodę pod tytułem "Bieg do gwiazd". I cóż...
 
W wieku zaledwie siedmiu lat Ada dowiaduje się, że cierpi na cukrzycę typu I. Od tego dnia jej życie ulega całkowitej zmianie. Dziewczynka nie radzi sobie z informacją i diagnozą przekazaną przez lekarza. Rodzice nie okazują jej wsparcia, odwracają się od niej, a całą swą uwagę skupiają na młodszej i zdrowej córce. Rówieśnicy również jej nie pomagają, dokuczają jej na każdym kroku, staje się ona obiektem kpin. W ciągu kilku kolejnych lat, pozostawiona sama sobie, Ada okalecza się, popada w depresję i podejmuje próby samobójcze, z których na szczęście wychodzi cało. Ale czy na pewno na szczęście? Trafia do szpitala psychiatrycznego, jest posłuszną i niesprawiającą problemów pacjentką. Po półrocznym pobycie wraca do domu, gdzie nikt na nią nie czeka i nikt jej nie wita. Rodzina zachowuje się tak, jakby nie istniała, jakby jej nie było. Pewnego dnia ojciec przekazuje Adzie smutną wiadomość. Babcia, jedyna osoba, na którą mogła liczyć, zmarła jakiś czas temu, zostawiając wnuczce list, w którym wyraża swoją ostatnią wolę. Ada postanawia spełnić prośbę ukochanej babci, ma raptem trzydzieści dni. A potem...

Są powieści, które porywają już od pierwszej strony, które chwytają swymi niewidzialnymi mackami i trzymają w niepewności do samego końca. Są powieści, które absorbują tak bardzo, że zapomina się o otaczającej rzeczywistości. Są takie, które towarzyszą dosłownie w każdej codziennej czynności, które zaprzątają myśli, których intensywność emocjonalna przenika w czytelnika bardzo głęboko i trwale. Takie, które mamią słowem, zachwycają wiarygodnością i szczerością. Takie, które wyzwalają ocean rozmaitych uczuć, które wyciskają łzy spływające po policzkach, i których biegu nie można w żaden sposób zatrzymać. Są powieści, które przejmują, szokują, przerażają, a jednocześnie niebywale poruszają i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Które wnikają w serce, duszę, osadzając się na ich dnach, by na zawsze tam pozostać. Są powieści, które pokazują, uświadamiają, przekazują i uczą. I wreszcie są powieści, które niejako są nam bliskie, albowiem odnajdujemy w nich namiastkę siebie. A to sprawia, że bardziej, mocniej, intensywniej doświadczamy i przeżywamy to, co ze sobą niosą. "Bieg do gwiazd" jest właśnie taką powieścią...

Powieścią dotykającą najczulszych zakamarków duszy, niezwykle wnikliwą, prawdziwą, wyrazistą, przemyślaną, refleksyjną i pasjonującą. A co najważniejsze naturalną i przepełnioną ogromem bólu, który jest tak bardzo odczuwalny, dosadny i przenikliwy. Ukazana historia to harmonijna kompozycja fabularna, aczkolwiek niepozbawiona nagłych wstrząsów, nieprzewidzianych zdarzeń, zaskakujących momentów i tkliwych fragmentów. To prostolinijna opowieść stanowiąca wielobarwną siatkę emocjonalną, otulona niejako mroczną i przeszywającą aurą, gdzieniegdzie urozmaicona delikatną optymistyczną nutką. Pochłania, stopniowo odkrywa karty przyszłości, niejednokrotnie wprawia w zadumę, targa emocjami i czaruje autentycznością. Mknie nie dając ani chwili wytchnienia, jej pojedyncze etapy w postaci kilkustronicowych rozdziałów uatrakcyjnionych pięknymi sentencjami znanych osobistości ze świata literackiego rodzą coraz to większą ciekawość i ekscytację, a także niepokój o to, co ma nastąpić. A wydarzy się coś wcześniej nieoczywistego, coś zaskakującego, coś pozostawiającego w poczuciu niedosytu i pragnienia zaspokojenia niewielkiego fabularnego głodu.

"Bieg do gwiazd" to niesamowicie przejmująca opowieść o młodej dziewczynie nieradzącej sobie z trudami choroby, niemającej wsparcia, nie mogącej liczyć na obecność drugiego człowieka, bliskiego człowieka. O nastolatce wołającej o pomoc, uwagę, bliskość, zrozumienie i miłość. O dziewczynie, która pod wpływem pewnych okoliczności podejmuje tymczasową próbę ratowania siebie i swojego życia. To historia o walce z depresją, samotnością, brakiem akceptacji i odrzuceniem. O braku pewności siebie, tęsknocie i upatrywaniu w śmierci ocalenia. O oczyszczaniu, wybaczaniu i pożegnaniu. To także powieść o przypadkowym spotkaniu, przeznaczeniu i dostrzeganiu w drugiej osobie bratniej duszy. O ogromnej chęci spełnienia najskrytszego marzenia, zaglądaniu w głąb siebie, poszukiwaniu prawdziwego ja. O walce ze sobą, swymi myślami, uczuciami, słabościami i porażkami. O zawiłej drodze do osiągnięcia wewnętrznego spokoju. O zdeterminowanym dążeniu do jedynego konkretnego celu przysłaniającego obraz normalności. O igraniu ze śmiercią i szansach od losu. O docenianiu tego, co ważne, ocaleniu emocjonalnym i nagłym przebudzeniu. I wreszcie o tym, że życie lubi pisać własne i nade wszystko niespodziewane scenariusze...

Pełen bólu i żalu, zawiły, wzruszający, a jednocześnie owiany szczyptą nadziei - taki jest "Bieg do gwiazd". Warto mu się poddać, aby zobaczyć, zrozumieć, i co istotne, po prostu być... 


"(...) Jeśli jednak ktoś życzy sobie śmierci i udaje mu się umrzeć, 
czyż nie jest to powód do radości dla reszty społeczeństwa? 
W końcu ta osoba spełniła swoje największe marzenie."


Tytuł: "Bieg do gwiazd"
Autor: Dominika Smoleń
Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2018
Ilość stron: 320
Oprawa: miękka
Kategoria: literatura obyczajowa
 

8 komentarzy:

  1. Czytałam i uważam, że jest to bardzo dobra książka. Polecam wszystkim. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, po tę powieść po prostu trzeba sięgnąć. Polecam gorąco!

      Usuń
  2. Niebawem i ja napisze o tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  3. I mnie się podobała. Czekam aż Dominika wyda kolejną powieść, którą prawie całą przeczytałam. :D

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)

Korzystanie ze strony Wielbicielka książek i pozostawianie komentarzy jest jednoznacznym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Jednocześnie każda osoba ma prawo do dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich poprawienia w razie potrzeby.