czwartek, 18 czerwca 2020

„Niespokojne serca” – Agata Sawicka




„(...) Pociąg pędził coraz szybciej... Nie czuła zdenerwowania ani stresu, ani lęku.
Tylko radosny dreszczyk emocji, powiew szczęscia, satysfakcję, 
że odważyła się pójść za głosem serca.
I wtedy po raz pierwszy pomyślała, że ten dzień wcale nie był taki najgorszy. 
To był po prostu nowy początek. A nowe początki bywają trudne.”


Julianna po niezaliczeniu kolejnego egzaminu zostaje wyrzucona ze studiów prawniczych. Tego samego dnia rozstaje się ze swoim chłopakiem, który kompletnie nie rozumie jej punktu widzenia oraz ogromnej pasji, jaką jest historia. Dziewczyna wraca do domu i informuje apodyktycznych rodziców o zaistniałej sytuacji. Ci przyjmują słowa córki z ogromnym oburzeniem. Lia postanawia się spakować i wyjechać jak najdalej się da. Po kilkugodzinnej podróży trafia do niewielkiej wsi w Małopolsce, gdzie zatrzymuje się u staruszki zwanej Nusią. Tam znajduje spokój, a z czasem przyjaciół i pracę. Niebawem poznaje również tajemnice, które skrywa stary dworek…

Ach, cóż to za historia! WOW! Przyznaję, że sięgając po książkę Agaty Sawickiej, oczekiwałam przyjemnej lektury, ale nie spodziewałam się tak wspaniałej powieści. Powieści fascynującej, niepozbawionej tajemnic, owianej wyjątkową aurą, pasjonującej i niezwykle emocjonującej. Przeplatającej teraźniejszość z przeszłością, niesamowicie intrygującej, porywającej, poruszającej, pełnej ciepła i niepowtarzalnego uroku. Powieści z duszą i wartościowym przekazem.

Wzniesiony w 1786 roku dworek w Zaleszycach skrywający niejeden sekret, będący świadkiem wielu spotkań towarzyskich, scen wywołujących przyjemny dreszczyk emocji, ciekawych rozmów pracowników i ich zachowań, ale nade wszystko będący miejscem, w którym narodziła się zakazana miłość. Każdy pokój owego dworku przywołuje pewne wspomnienia, które spisane w notatniku nabierają innego wymiaru. Tajemnicza i budząca ciekawość opuszczona lata temu chatka położona nieopodal lasu. Przekraczanie jej progu jest czymś niezwykłym i hipnotyzującym. Domek samotnej, starszej pani, Nusi, który z jakiegoś bliżej nieokreślonego powodu przyciąga ludzi, którzy przed czymś uciekają, którzy pragną bezpiecznego schronu i co najważniejsze, spokoju, aby móc wszystko przemyśleć i utwierdzić się w przekonaniu o słuszności podjętych dotąd decyzji. I pamiętnik, na którego kartkach zawarta jest jakże przejmująca historia.

Wspomniane miejsca stanowią tylko tło dla zawiłych ludzkich losów. Studentka, która pragnie spełniać swoje marzenia, realizować swoją pasję i po prostu żyć po swojemu. Bez zakazów, nakazów i surowych zasad panujących w rodzinnym domu. Dlatego postanawia wyzwolić się z jego szponów i wreszcie zawalczyć o siebie. Starsza kobieta, która widzi i wie więcej, niż się wszystkim wydaje. Która nie do końca uporała się z zapewne bolesną przeszłością, a mimo to potrafi się uśmiechać, dostrzegać pozytywne strony życia i dawać nadzieję. Pan Ignacy, który czuje się bardzo samotny, opuszczony przez dzieci i wnuków. Bardzo mądry człowiek, który zawsze wysłucha i udzieli dobrych rad. Henryk – mężczyzna niewylewny, zamknięty w sobie, niewierzący w miłość i trwałość w związku, ale gdy trzeba, zawsze wyciąga pomocną dłoń. Kim tak naprawdę jest?

„Niespokojne serca” to napisana sercem, przepiękna, wzruszająca i absorbująca powieść o trudnej miłości, cudownej przyjaźni, o determinacji i przełamywaniu lęków, odwadze i wewnętrznej sile, a przede wszystkim o podążaniu za głosem serca. Powieść z duszą, którą zdecydowanie trzeba poznać. Ja już wyczekuję ciągu dalszego tejże historii, mając nadzieję, że ów wkrótce nastąpi. 


Tytuł: „Niespokojne serca” (I tom serii Dwór w Zaleszycach)
Autor: Agata Sawicka
Wydawnictwo: Dragon
Data wydania: 2020
Ilość stron: 400
Oprawa: miękka 
Kategoria: literatura obyczajowa
Egzemplarz recenzencki 
 
 
 
 
 
 
 „– (...) Walka o marzenia jest warta trudu, poświęcenia, 
a niekiedy nawet rzucenia się na głęboką wodę. Jest bitwą pełną ryzyka, 
kalkulacji strat i zysków, niepewności zwycięstwa. Jeśli się ją przegra, będzie się cierpieć, 
ale będzie się jednocześnie usatysfakcjonowanym, bo sama walka o marzenia to już ich spełnianie. 
A jeśli się ją wygra, będzie się szczęśliwym, 
bo za sprawą całego tego trudu nagroda jest o stokroć większa. 
Tak naprawdę przegranym jest tylko ten, kto nigdy o marzenia nie zawalczył.”

5 komentarzy:

  1. Lubię czasami sięgać po tego tego typu opowieści.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią bym przeczytała :) Wpisuje się w mój gust czytelniczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę mam, więc na pewno kiedyś przeczytam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo mało czytam bo nie mam czasu. Chodź może za nie długo będę czytał.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może ktoś z was zastanowi się nad skorzystaniem z bardzo solidnej firmy https://prusator.pl . Razem z przyajcielem korzystamy z tej firmy od bardzo dawna i naprawdę jest bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)

Korzystanie ze strony Wielbicielka książek i pozostawianie komentarzy jest jednoznacznym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Jednocześnie każda osoba ma prawo do dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich poprawienia w razie potrzeby.