poniedziałek, 29 lipca 2019

„Dziewczyna od trawnika” - Dorota Pasek



Marysia Tamulska każdego dnia zażywa tabletki, które pomagają jej jako tako funkcjonować. Dwa lata temu jej świat się zawalił. Kobieta próbuje zapomnieć, ale niestety to jest niemożliwe. Próbuje żyć, ale to życie pozbawione jest koloru. Dramatyczne wspomnienia nieustannie powracają. Pustka przepełnia serce, a rany na poharatanej duszy nie chcą się zagoić. Marysia obecnie mieszka na wsi, z bratem, który wyciągnął do niej pomocną dłoń. Zatrudnia się jako ogrodniczka w posiadłości nabytej przez niejakiego Adama, mężczyznę przystojnego o zniewalającym spojrzeniu. Z czasem pomiędzy dwojgiem nawiązuje się szczególna więź...

Lubię historie rozbudzające wyobraźnię, zapraszające do odbycia niezwykle klimatycznej podróży o słodko-gorzkim posmaku, przywołujące obrazy otulone sentymentalną nutą i cudowne kwiatowe zapachy zapewniające odprężenie, a także pozwalające na chwile zadumy. Lubię opowieści wypływające prosto z serca, naturalne, tworzone ze swobodą i lekkością oraz sprawiające przyjemność. Uwielbiam powieści, które przepełnione są emocjami, smakami, zapachami i kojącymi fragmentami będącymi opisami wiejskich krajobrazów.

Lubię historie pełne ciepła, poruszające ważne zagadnienia i skłaniające do refleksji. Historie niepozbawione wrażliwości, subtelności, pasji i jedynego w swoim rodzaju uroku. Opowieści, które porywają od pierwszych stron, absorbują, sprawiają, że najpierw na ustach gości uśmiech, a chwilę później po policzkach płyną łzy. Które przekazują cenne wartości i nie dają o sobie zapomnieć. Uwielbiam powieści z niewymuszonym humorem, ze szczyptą sarkazmu oraz wyśmienitą grą słowną między bohaterami. Krótko mówiąc, kocham historie, od których bije blask.

„Dziewczyna od trawnika” jest właśnie jedną z takich historii. Jej lektura wprawia w niepowtarzalny nastrój, bawi, a jednocześnie wzrusza. Pokazuje ogrom ludzkiego bólu i cierpienia, a zarazem ujawnia etapy osiągania spokoju, a nade wszystko daje nadzieję na lepsze jutro. Przybliża ludzkie problemy, z którymi trzeba się mierzyć każdego dnia oraz tragedie na zawsze zmieniające życie. Uświadamia, że od przeszłości nie można uciec, nie można się przed nią bronić, ani tym bardziej przed nią uciekać. To nigdy się nie uda. Z przeszłością trzeba się oswoić, pogodzić i poniekąd zaprzyjaźnić. Trzeba odnaleźć w sobie siłę i chęć do walki, znaleźć spokój w sercu i na duszy, chwytać pojedyncze chwile, znajdywać drobne powody do uśmiechu i starać się pamiętać tylko te dobre momenty. Należy zamknąć jeden rozdział życia, by móc rozpocząć nowy. Tylko wtedy można w pełni zacząć żyć teraźniejszością i myśleć o przyszłości.

Dorota Pasek utkała piękną, pasjonującą i emocjonującą powieść, po którą niewątpliwie warto sięgnąć. Owa przypomina o tym, że po deszczu zawsze wychodzi słońce, że po fali bólu przychodzi czas radości oraz że łzy rozpaczy z czasem stają się łzami szczęścia. Trzeba dać sobie tylko szansę i uwierzyć w jutro. To piękniejsze jutro. 


„Nie chciała tego pamiętać. Ale pamięć to najgorsza ku.wa na świecie i tkwi na każdym rogu,
na każdej ulicy, w każdym zaułku miasta twoich neuronów. 
Stoi sobie w cieniu, pod murem, w bramie. Niby jej nie ma, a co złego, to nie ona.
A ty dajesz się nabrać, że ta francowata jędza poszła w cholerę, 
że nie ma jej na jasno oświetlonym placu teraźniejszości, odpłynęła w siną dal, 
odjechała w nieznane, z biletem w jedną stronę, bez prawa powrotu, persona całkiem non grata, niechciana czarna owca, wyrzutek wypieprzony z hukiem z krainy teraźniejszości. 
I gdy tak myślisz, to ona ze spokojem odrywa się od liszajowatej ściany, 
pokrytej nalotem wilgoci i stęchlizny, i lezie ci bezczelnie w oczy. 
Włazi w jasny krąg latarni i w tym przebłysku światła wszystko widzisz na powrót, 
tak dokładnie jakby to było wczoraj, a nie ileś tam lat wcześniej. I czujesz zapach. Smak czujesz. 
I ten ból. A tak chciałabyś nie widzieć, nie słyszeć, nie czuć. 
Być taką zmodyfikowaną małpią trójcą, tym razem bez słuchu, 
wzroku i czucia obleczoną w ciało Marysi Tamulskiej."

Tytuł: „Dziewczyna od trawnika”
Autor: Dorota Pasek
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2019
Ilość stron: 384
Oprawa: miękka
Kategoria: literatura obyczajowa
Egzemplarz recenzencki

5 komentarzy:

  1. Bardzo mnie cieszy, że tak pozytywnie piszesz o tej książce, bo sama wkrótce również będę ją czytać. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam okazję przeczytać tę książkę, ale nie zamówiłam jej, bo akurat nie miałam ochoty na obyczajówkę. Teraz widzę, że chyba źle zrobiłam. :D

    Pozdrawiam,
    Czytanie Naszym Życiem

    OdpowiedzUsuń
  3. Poprzednia książka autorki podobała mi się i na tę, też mam ochotę :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Polskie pisarki wydają coraz więcej świetnych książek, cieszy mnie to ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)

Korzystanie ze strony Wielbicielka książek i pozostawianie komentarzy jest jednoznacznym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Jednocześnie każda osoba ma prawo do dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich poprawienia w razie potrzeby.