wtorek, 14 maja 2019

"Historie miłosne" - Kamila Cudnik




"(...) Pewnych rzeczy nie da się powiedzieć na głos, przynajmniej niektórzy nie potrafią."

 
Sara jest doktorantką, a jej mąż, Tomasz, prawnikiem i właścicielem kancelarii. Wykształceni, piękni i bogaci - wydawać by się mogło, że para idealna. A jednak małżeństwo niepozbawione jest skazy, niedopowiedzeń, rozczarowań i tajemnic. Odkąd kobieta poznaje przypadkiem Sergiusza, przyjaciela jej męża z czasów studenckich, wszystko się zmienia. Skrywane dotąd sekrety adwokata powoli wychodzą na jaw. A to nie wszystko, albowiem mężczyzna pokazuje swe drugie prawdziwe oblicze...
 
Zapewne nie zdecydowałabym się na lekturę książki "Historie miłosne", gdyby nie fragment pewnej recenzji. Ów na tyle mnie zaintrygował, że postanowiłam zmienić zdanie, sięgnąć po tę opowieść i przekonać się, czy rzeczywiście jest tak dobra i zadziwiająca. I cóż, muszę przyznać, że ta okazała się nie lada zaskoczeniem, a co najważniejsze niezwykle udanym debiutem literackim.

Za subtelną okładką i romantycznym tytułem ukryta jest gorzka, momentami mroczna i bolesna, a chwilami nawet przerażająca historia. Ta porywa już od pierwszej strony i wciąga w wir zdarzeń oraz zapewnia absorbującą podróż po meandrach psychiki ludzkiej. Od samego początku udziela się gęsta atmosfera, pełna napięcia i niepokoju. Wyraźnie czuć, że coś wisi w powietrzu, że coś się tli i że wkrótce nastąpi wyczekiwany wybuch. Namiastka brutalności jest tym elementem, którego się kompletnie nie spodziewałam. Nie sądziłam, że zmierzę się z tyloma bardzo trudnymi emocjami. Mieszanka niezrozumienia, wzburzenia, zdumienia, a jednocześnie poruszenia i współczucia towarzyszyła mi przez ponad czterysta stron powieści.

Powieści, która zdecydowanie przybiera melancholijny i cierpki smak. I choć gdzieniegdzie jej fragmenty przyjmują ciepłe i przyjemne brzmienie, to niewątpliwie stanowią mniejszość. Są zdominowane przez sytuacje, które wyzwalają raczej te negatywne uczucia. Niekiedy miałam ochotę po prostu krzyknąć, ale przecież to i tak by nic nie dało. Czasem w mych oczach wzbierały łzy, głównie wtedy, gdy śledziłam słowa, zdania oddające wstrząsający obraz Syrii. Ta historia zajmuje myśli, nawet po skończonej lekturze. Nie da się jej wymazać, o niej zapomnieć i przejść do porządku dziennego. Ukazane w niej kłębki fabularne są zbyt ważne, warte uwagi, refleksji i dyskusji.

Zdrada, zemsta, kłamstwa, toksyczne relacje, przemoc i przeszłość, która ciąży, osacza i niszczy - to główne, aczkolwiek niejedyne aspekty poruszone we wspomnianej powieści. Wojna, krew, ogień, kurz, ból, śmierć, wybór i samotność to kolejne kwestie pojawiające się na kartkach owej historii. Historii pełnej ciemnych barw, smutku, cierpienia, tragizmu i niepewności, ale też otulonej nadzieją i wiarą w lepszy czas.

Nieprzewidywalne, zaskakujące i przejmujące - takie są "Historie miłosne", które koniecznie trzeba poznać. Zachęcam do lektury! Naprawdę warto!
 
 
"- Kiedyś nadejdzie koniec wojny.
- Masz rację, to barbarzyństwo musi się skończyć (...). - Kiedyś w końcu przestaną strzelać,
ale w nas wojna nigdy się nie skończy. Będziemy żyli z nią w duszy. 
Ona nas zatruje na zawsze."
 
  
Tytuł: "Historie miłosne"
Autor: Kamila Cudnik
Wydawnictwo: Zysk
Data wydania: 2019
Ilość stron: 416
Oprawa: miękka
Kategoria: literatura obyczajowa
Egzemplarz recenzencki 


8 komentarzy:

  1. Tak wiele jest książek, które chciałabym przeczytać, a tak mało mam na to czasu :D Zapisuję ją sobie na liście.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chętnie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze sięgając po ksiązki tego typu, lub chociazby czytając notki wydawnicze, zastanawiam się czy nie są to kolejne odgrzewane kotlety... no bo w końcu ile można mówić o miłości? Często się jednak okazuje, że nie mam racji i zostało jeszcze wiele słów i wiele pomysłów, niewykorzystanych.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Z chęcią bym przeczytała :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że książka porusza na prawdę wiele kwestii. Każdy znajdzie coś dla siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jestem naprawdę ciekawa tej książki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Po okładce i tytule pewnie bym skreśliła, ale po recenzji zastanawiam się, czy się jednak nie skusić

    Pozdrawiam
    https://subjektiv-buch.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. "Historie miłosne" może zwieść swoją okładką, bo wewnątrz kryje faktycznie bardzo trudną, momentami bolesną i smutną historię. Warto jednak po nią sięgnąć, więc pozostaje nam polecić ten tytuł wraz z Tobą.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)

Korzystanie ze strony Wielbicielka książek i pozostawianie komentarzy jest jednoznacznym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Jednocześnie każda osoba ma prawo do dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich poprawienia w razie potrzeby.