sobota, 1 maja 2021

„Cztery liście koniczyny” – Weronika Tomala

 

 
„(...) Kiedyś ktoś mądry powiedział, że wszystko, co najpiękniejsze, rodzi się w bólu.”

 

Judyta pracuje w sopockim szpitalu jako pielęgniarka. Pewnego marcowego dnia udaje się na plażę, aby poskładać myśli. Decyduje się też zajrzeć do stojącej tam biblioteczki, w której, ku jej zdziwieniu, znajduje notatnik. Początkowo chce go odłożyć na półkę, jednak ciekawość jego wnętrza sprawia, że postanawia go przejrzeć, nieświadoma tego, że bierze na siebie ogromną odpowiedzialność. Albowiem jego autorka zwraca się z prośbą o dostarczenie tegoż notesu do mężczyzny, którego bardzo kochała i którego musiała niegdyś porzucić. Judyta postanawia spełnić ostatnią wolę nieznajomej i przekazać notatnik. W tym celu udaje się pod wskazany w nim adres. Nie spodziewa się, że wyprawa do poznania i spotkanie z Mateuszem odmieni jej życie na zawsze...

Prawdę mówiąc, nie wiem, od czego zacząć i w jakie słowa ubrać emocje i myśli, które towarzyszyły mi w trakcie lektury najnowszej książki Weroniki Tomali „Cztery liście koniczyny”. Ale jedno wiem na pewno. To kolejna cudowna, wzruszająca i pełna ciepła powieść jej autorstwa.  

Zaskakująca, niezwykle klimatyczna oraz przejmująca, aczkolwiek niepozbawiona pozytywnych akcentów fabuła intryguje, porywa, mami i nie pozwala o sobie zapomnieć. To historia owiana tajemniczą aurą, otulona niejedną nostalgiczną nutą, przekazująca cenne wartości i skłaniająca do wielu refleksji. 

Wszystko to, co dzieje się w naszym życiu,  tak naprawdę dzieje się po coś. Nic nie jest dziełem przypadku. Każdemu z nas przypisana jest jakaś rola, którą każdy z nas zupełnie niczego nieświadom każdego dnia odgrywa. W pewnym sensie nasze losy są już dawno zaplanowane i ukierunkowane. Nie do końca zdajemy sobie sprawę, że nie bez powodu pojawiają się nowe osoby na naszej drodze. To jedno krótkie, wydawać by się mogło, niewiele znaczące spotkanie, z czasem okazuje się wartościową lekcją, bywa, że nauczką, nierzadko szansą na zmianę swej życiowej ścieżki, a nawet wskazaniem prawidłowego kierunku tej drogi. O tym właśnie mogła się przekonać główna bohaterka wspomnianej powieści.

Powieści niesamowicie emocjonującej, chwilami melancholijnej, niepozbawionej bólu, cierpienia, trudnych decyzji, a jednocześnie pełnej ciepła i nadziei. To historia, od której nie można się oderwać. Ona dotyka najczulszych stron duszy, na długo pozostaje w sercu i w pamięci.  Zdecydowanie warto ją poznać, przeżyć i poczuć. Gorąco polecam. 

 
 
Tytuł: „Cztery liście koniczyny” 
Autor: Weronika Tomala
Data wydania: 2021 
Ilość stron: 296
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Oprawa: miękka 
Kategoria: literatura obyczajowa, kobieca 
Egzemplarz recenzencki


2 komentarze:

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)

Korzystanie ze strony Wielbicielka książek i pozostawianie komentarzy jest jednoznacznym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Jednocześnie każda osoba ma prawo do dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich poprawienia w razie potrzeby.