poniedziałek, 11 lutego 2019

"Nowe jutro" - Agata Polte




"(...) Widziałam, że nasze życie w ciągu ostatnich kilku lat to nieustanna cisza przed burzą.
Taką, która przyjdzie z piorunami, huraganem, zabierze prąd i pozrywa dachy.
Zastanawiałam się tylko, które z nas będzie stało w samym jej środku, 
a kto będzie ciskał błyskawicami. 
I kto ją przetrwa."

 
Oliwia uczęszcza do klasy maturalnej w miejscowym liceum. Po szkole udaje się do przedszkola, gdzie jest wolontariuszką, a w weekendy pracuje jako hostessa. Pragnie pójść na studia, ale na to marzenie musi sobie zapracować. Nie może liczyć na rodziców, bo ci pogrążeni są w swoich światach. Matka pracuje na kilka etatów, aby utrzymać rodzinę i dom. Bezrobotny ojciec natomiast od trzech lat topi rozpacz w alkoholu. Ta rodzina, niegdyś kochająca i szczęśliwa, powoli się rozpada. Liwka nie chce dopuścić do jej końca, musi ponownie ją scalić. I ocalić...
 
Co czuje młoda dziewczyna, która straciła bliską osobę? Z jakimi uczuciami musi się zmagać każdego dnia odtrącana przez ojca? Jak radzi sobie z samotnością i niebywałą pustką w sercu? Czy ów dzień sprzed trzech lat nadal wyzwala w niej poczucie winy? Czy gdyby wtedy nie wykonała telefonu do ojca, nie doszłoby do tragedii? Co zrobić, aby rodzina znów była rodziną w pełnym tego słowa znaczeniu? Jak pomóc ojcu, który kompletnie nie przyjmuje wyciągniętej do niego ręki? Jak sprawić, aby mama znów się uśmiechała? Jak zapomnieć? I czy w ogóle da się wymazać z pamięci trudny czas? Czy jest szansa na jutro? Nowe, lepsze i piękniejsze jutro?

Odpowiedzi na te i wiele innych pytań odnajdziecie w powieści "Nowe jutro". Powieści określanej jako young adult, zresztą słusznie. Bowiem opowiada o losach mądrej, poukładanej, ambitnej, pracowitej i wrażliwej nastolatki, której świat pewnego dnia runął i od paru lat nie może niestety znów stanąć na twardych fundamentach. Każdego dnia ten świat próbuje się podnieść, ale tylko na chwilę, by znów się posypać, jak domek z kart. Każdego dnia ów niesie ból, smutek, łzy, tęsknotę, ale również i nadzieję na to, że wreszcie powstanie i będzie jak dawniej. Ta nadzieja motywuje do walki, mobilizuje do podjęcia jakichkolwiek działań, aby ratować to, co jeszcze ma szanse przetrwać. I choć to niezwykle trudne, to nie niemożliwe. Trzeba tylko wierzyć i trwać w postanowieniu. Przecież miłość zawsze zwycięża...

Tylko czy teraz także poradzi sobie z rozpadem rodziny? Czy przezwycięży cierpienie, które ją dopadło? Czy zrówna z ziemią jej podwaliny i na zawsze odbierze to, co przez wiele lat usilnie budowano? Póki co obraz dramatu sprzed lat rzutuje nie tylko na wzajemne relacje, niszczy od środka każdego członka rodziny, wysysa powietrze pozbawiając pragnienia do życia, ale nade wszystko wpływa na przyszłość. Przyszłość, która staje się niepewna, nieoczywista i bardzo bolesna. Matka całkowicie poświęca się pracy, bo musi zadbać o dom i pozostałość tego, co zostało z rodziny. Ojciec tak bardzo skupia się na sobie, swych wyrzutach sumienia i swoim dramacie, że zapomina, iż nie tylko on cierpi, nie tylko on doznał straty, nie tylko on nie potrafi poradzić sobie z żałobą. On woli jednak zaglądać do kieliszka, bo to daje mu ukojenie, pozwala na moment zapomnieć, umniejsza ten rozrywający ból i tłamsi ten jakże ogromny żal. A potem od kieliszka do przemocy jeden mały krok. A gdzie w tym wszystkim miejsce na uczucia nastoletniej Oliwki, która też cierpi, która potrzebuje bliskości i miłości obojga rodziców, najbliższych jej osób.

"Nowe jutro" to historia przyjmująca spokojne, harmonijne i pełne refleksyjnych przystanków tempo. To niebywale smutna, przejmująca, trudna emocjonalnie i nostalgiczna opowieść, która skłania do przemyśleń nad istotą żałoby i konsekwencji rodzinnej tragedii. Tragedii, która zabiera to, co najcenniejsze, która burzy poukładany i cudowny świat, która wyzwala uczuciowy sztorm i która daje nadzieję, mimo wszystko. Nadzieję na nowe jutro...


"(...) Nie da się nie tęsknić i nawet jeśli ból zaczyna blaknąć wraz z upływem czasu,
nawet jeśli udaje ci się przeżyć dzień bez wspominania twarzy tej osoby, 
to nie znaczy, że zapominasz i się z tym godzisz. 
Znaczy tylko, że uczysz się żyć bez niej, nawet jeśli jest to tak trudne.
Zastanawiałam się tylko, kiedy ja się tego nauczę."
 
 
Tytuł: "Nowe jutro"
Autor: Agata Polte
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2019
Ilość stron: 288
Oprawa: miękka
Kategoria: młodzieżowa
Egzemplarz recenzencki 
 

6 komentarzy:

  1. Nie wiem, czy jestem gotowa na tę książkę, bo na pewno niesie ze sobą wiele trudnych emocji. Jednak takie książki należy czytać, więc pewnie w swoim czasie przeczytam :)

    Serdecznie zapraszam na lustrzana nadzieja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, po tego typu książki trzeba sięgać. I co więcej, o nich rozmawiać. Polecam serdecznie!

      Miłego dnia :)

      Usuń
  2. Zapowiada się bardzo interesująco!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lektura przede mną, niedawno przyszedł mój egzemplarz i jestem jej bardzo ciekawa :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię książki ,których lektura skłania zarówno do przemyśleń, jak i dyskusji więc chętnie sięgnę po ten tytuł. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię młodzieżówki, więc może kiedyś :)
    Eli z https://czytamytu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)

Korzystanie ze strony Wielbicielka książek i pozostawianie komentarzy jest jednoznacznym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Jednocześnie każda osoba ma prawo do dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich poprawienia w razie potrzeby.