niedziela, 6 stycznia 2019

Recenzja przedpremierowa: "Mów szeptem" - Agnieszka Olejnik




"- (...) Warte uwagi są tylko te rzeczy, które istnieją tu i teraz.
Nawet nie te, które będą, bo są jeszcze płynne, może się wcale nie wydarzą.
Przyszłość to niewiadoma, a przeszłość już nie żyje. Zdechła. Rozumiesz?"

 
Zastanawialiście się kiedykolwiek, jaką barwę przybierają wypowiadane przez Was słowa? Jak brzmią i jaki dźwięk przypominają? Czy zgłębialiście się kiedyś w dosłowne znaczenie jakichkolwiek słów? Czy ciężko było Wam użyć któregoś z nich względem drugiego człowieka? Czy baliście się wyrazić na głos konkretnymi słowami swoje emocje? Czy potraficie wskazać aurę danej osoby, co pozwala odpowiedzieć na pytanie, czy jej ufacie, czy też nie? I czy wiecie, o czym warto mówić szeptem?
 
Witek zna odpowiedzi na postawione wyżej pytania, posiada bowiem niezwykłą umiejętność, która czasem jest jego wybawieniem z opresji, a niekiedy przekleństwem. Potrafi też w zastraszającym tempie wykonywać obliczenia. Ten niesamowicie inteligenty chłopak niestety nie jest lubiany, właśnie za swą odmienność. Stąd jego ksywka Przypał. Nastolatek mieszka w Stawach, z babcią nadużywającą alkoholu. Czuje się samotny, a tą samotnością pragnie się z kimś podzielić. Z kimś takim jak Magda - nowa uczennica miejscowego liceum. Gdy pewnego dnia dziewczyna wywiesza ogłoszenie o chęci udzielania korepetycji, chłopak odrywa kartkę z jej numerem telefonu i postanawia zadzwonić. Nie ujawnia swej prawdziwej tożsamości. Pierwsza rozmowa staje się początkiem przyjaźni i zalążkiem czegoś więcej... Tylko o tym więcej nie miało być przecież mowy...

Ona, Madelaine Robson, niedawno przybyła do Stawów z Cork w Irlandii. Nie mogła tam dłużej zostać, nie po tym, co się stało. Musiała wrócić do małej mieściny, aby zapomnieć o przeszłości i spróbować osiągnąć pewien cel. Mieszkała sama, albowiem samotność najbardziej jej odpowiadała, choć czasami troszkę zawadzała. Dlatego polubiła telefoniczne rozmowy z Adamem (czyt. Witkiem), pomimo że wydawał jej się dziwny. Dziwne było też to, że w ogóle z kimś nawiązała kontakt. Przecież Magda nie lubiła ludzi, a raczej nie lubiła tego, że są. Po prostu. Skrywała pewną tajemnicę, zachowywała się niejednoznacznie i ubierała wyzywająco. Dlatego jej nie ufano, dlatego stała się podejrzaną w sprawie o...

Co wydarzy się w życiu tych dwojga? Co ich połączy? A co bądź kto rozdzieli?

Przygnębiająca, wstrząsająca, wzruszająca i zaskakująca - tymi słowy mogłabym określić najnowszą powieść Agnieszki Olejnik o subtelnym tytule "Mów szeptem". Powieść, która mnie nie porwała i nie wyzwoliła oceanu emocji, ale zaabsorbowała, skłoniła do przemyśleń, wywołała niespodziewane odczucia oraz skupiła uwagę na meandrach psychiki ludzkiej i wewnętrznych przeżyciach głównych bohaterów. A te okazały się szokujące, może nawet lekko przerażające, a co najważniejsze bolesne, poruszające i niewyobrażalne. Doświadczenia te odcisnęły swe piętno na przyszłości dwojga młodych, zranionych i samotnych ludzi. Ludzi, którzy swym sposobem bycia i zachowaniem (nierzadko spowodowanym autystyczną chorobą) pragnęli zwrócić na siebie uwagę. Izolowali się od innych, ale z drugiej strony potrzebowali nie tyle ich obecności, co nade wszystko zrozumienia. A to wielu przerastało.

Choć to trudna pod względem ujęcia tematu powieść, to jej historię śledzi się bardzo szybko, a to za sprawą lekkiego stylu i sporego fontu. Nie do końca można przewidzieć bieg opowieści. Chwilami też miewa niesmaczne fragmenty, których kompletnie się nie spodziewałam. Ponadto owa zdumiewa wplecionym zgrabnie wątkiem śledczym, który od pewnego momentu zdecydowanie najbardziej frapuje. Ten okazał się swoistym urozmaiceniem książki o smutnym, nostalgicznym, ale też niepozbawionym nadziei zabarwieniu. A jego finał był dla mnie niemałym zaskoczeniem.

Niewątpliwie jednak me serce skradły listy pisane przez chłopaka do zmarłej tragicznie matki. Było w nich coś, co mnie poruszyło, urzekło i sprawiło, że zatrzymałam się na moment, aby poddać się zadumie. Było coś jeszcze, co otuliło me serce ciepłem i spokojem, a na mej twarzy zrodziło uśmiech. To zakończenie tejże powieści, jedno z piękniejszych, jakże delikatnych i zapadających w pamięć.

Bo czasem wystarczy po prostu wsłuchać się w słowa... Serdecznie polecam!
 
 
"Więc wycofanie się w głąb własnej muszli nic nie da, prawda?
Nie ma takiego miejsca, gdzie byłoby się całkiem bezpiecznym.
Bo to, że Ty nie widzisz świata, nie znaczy, że świat nie widzi Ciebie. Widzi.
To, że siedzisz skulony w ciemnym kącie, nie gwarantuje Ci, 
że zaraz nie zmiażdży Cię bucior kogoś większego niż Ty, 
dla kogo jesteś tylko jednym z tysięcy ślimaków."
 
 
 Premiera książki planowana jest na 30.01.2019.


Tytuł: "Mów szeptem"
Autor: Agnieszka Olejnik
Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 30.01.2019
Ilość stron: 328
Oprawa: miękka
Kategoria: obyczajowa
 
 

7 komentarzy:

  1. Jestem bardzo ciekawa tej książki, właśnie czekam na swój jej egzemplarz od wydawcy. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią tę książkę przeczytam :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią tę książkę przeczytam :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze żadnej powieści autorki, ale powyższa zaciekawiła mnie od razu jak tylko pojawiła się w zapowiedziach. Zatem jak tylko będzie miała premierę, będę na nią polowała i chętnie zapoznam się z tą historią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powieści autorki polecam <3 Czekam zatem na Twoje wrażenia po lekturze :) Miłego dnia :)

      Usuń
  5. Przeczytałem ten cały artykuł i jest on naprawdę bardzo ciekawy.Nie każdy artykuł na tym blogu jest aż tak ciekawy.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)

Korzystanie ze strony Wielbicielka książek i pozostawianie komentarzy jest jednoznacznym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Jednocześnie każda osoba ma prawo do dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich poprawienia w razie potrzeby.