wtorek, 13 listopada 2018

Przedpremierowo: "Enola Holmes. Sprawa zaginionego markiza" - Nancy Springer




"Dwa dni spędzone w Londynie odkryły i przede mną wiele spraw, 
o których dotąd nie miałam pojęcia.
I odkąd wiem o ich istnieniu, moje własne nieszczęścia wydają mi się błahe."


Rok 1888. Pewnego lipcowego wieczoru, w dniu urodzin Enoli Holmes, znika jej matka. Pozostawiła dla córki prezent w postaci zestawu do malowania, zeszytu z zaszyfrowanymi tekstami oraz książki. Dziewczynka zgłasza zaginięcie na policji oraz przesyła depeszę do braci. Ci natychmiast przybywają do rodzinnej posiadłości, albowiem ich obowiązkiem jest zaopiekować się siostrą. Jednak nie są za bardzo skorzy do towarzyszenia czternastolatce podczas nieobecności matki. W związku z tym Mycroft wpada na pewien plan, chce wysłać Enolę na pensję z internatem. Ta jest temu absolutnie przeciwna, ale widać, że decyzja już zapadła. Ponieważ bracia nie biorą pod uwagę jej zdania, postanawia uciec. Musi odnaleźć matkę. Co więcej, decyduje się odszukać również pewnego młodzieńca, o zaginięciu którego przeczytała w gazecie. W tym celu udaje się na rowerze do Londynu...

Po powiastkę "Enola Holmes. Sprawa zaginionego markiza" stanowiącą pierwszy tom serii o Enoli sięgnęłam z wielką chęcią i zafrapowaniem. Intrygujący opis, prosty i estetyczny przekaz obrazowy okładki oraz swego rodzaju przynęta w postaci potencjalnej siostry znanego wszystkim Sherlocka Holmesa były z pewnością elementami zachęcającymi do zapoznania się z najnowszą powieścią mieszkającej na Florydzie Nancy Springer. Przyznaję, że liczyłam na porywające i pasjonujące spotkanie literackie o podłożu detektywistycznym. A owe choć okazało się przyjemne, mnie niestety nie zachwyciło.

Historia sama w sobie wywarła na mnie dość ambiwalentne uczucia. Z jednej strony fabuła okazała się mało wciągająca i absorbująca oraz niezbyt skomplikowana. Ponadto nie nurtowała na tyle, aby skupić na sobie całą uwagę. Chwilami odnosiłam wrażenie celowego przeciągania opowieści, wplatania pewnych sytuacji w celu wydłużenia przygód młodej bohaterki. Zdarzały się momenty nużące lub zupełnie nieistotne, o których już zapomniałam, a od ukończenia lektury minęły zaledwie trzy dni. Uważam, że historia ma potencjał, ale nie został on, przynajmniej w tej części, w pełni wykorzystany. Otwarte zakończenie, co było zresztą oczywiste, nie usatysfakcjonowało mnie, ale niewątpliwie zaprosiło do kontynuacji cyklu.

Z kolei z drugiej strony harmonijnie połączone co poniektóre nitki kłębka fabularnego, pewne smaczki w postaci literowych szyfrów, czy też pewne zagadki stanowiły ciekawe urozmaicenie fabuły. Atutem było też odzwierciedlenie klimatu XIX-wiecznego Londynu wraz z jego obyczajami, mentalnością ludzi, zasadami społecznymi oraz pokazanie roli kobiet w ówczesnej Anglii. To było tłem ukazanej historii, otulonej niekiedy smutną i mroczną aurą, ale też niepozbawioną ironii i humoru. Z pewnością nastrój, jakim owiana jest owa opowieść, jest wyraźnie odczuwalny. Ciemne uliczki, enigmatyczny i obfitujący w niejedno ryzyko zmierzch, niebezpieczeństwa czyhające za rogiem, zaginięcia, nietypowe kryjówki zdecydowanie wpływały na wyobraźnię.

Jednak na największą uwagę zasługuje kreacja Enoli Holmes - odważnej, upartej, ambitnej, zdeterminowanej i błyskotliwej czternastolatki. Dziewczynki marzącej o byciu perdytorystką - detektywem w spódnicy, pragnącej miłości i zainteresowania ze strony starszych braci: melancholijnego Sherlocka i stanowczego Mycrofta. Chcącej udowodnić, że zasługuje na uczucie rodzeństwa, że potrafi czegoś dokonać, postawić na swoim. Chcącej pokazać, że czasem jej zdanie jest słuszne i warte wysłuchania. Od dawna czuła się samotna, pomimo matki u boku, która nagle, bez jakiegokolwiek wyjaśnienia, opuściła ją w najważniejszym dla niej dniu. Czuła się też odrzucona przez braci, w obecności których czuła się niewidzialna i nieważna. Uciekła nie tylko w poszukiwaniu mamy, nie tylko, aby uniknąć wysłania na pensję, ale przede wszystkim, aby zwrócić na siebie uwagę i dokonać czegoś niemożliwego według braci. Enola będzie musiała zmierzyć się z niejedną przeszkodą, wpadnie nawet w niezłe tarapaty i postara się rozwiązać kilka tajemnic. Czy uda jej się wybrnąć z kłopotliwych sytuacji? Odpowiedź znajdziecie w pierwszym tomie przygód panny Holmes.

"Enola Holmes. Sprawa zaginionego markiza" to sympatyczna, klimatyczna i czasami nostalgiczna powieść młodzieżowa obfitująca w zagadki, kody, słowne klucze, śledztwa i ciekawostki. Jaką nietypową rolę może pełnić gorset? Dla których dziewcząt charakterystyczne są białe ubrania? Czym jest uzdatniacz i jakie są jego funkcje? Czy Enola odnajdzie matkę? Czy Sherlock trafi na ślad siostry? I czy uda się uratować markiza? Jeśli jesteście ciekawi, jak potoczą się losy rodziny Holmes, zapraszam do ich specyficznego świata, który odkryje przed Wami niejedno ich oblicze...
 
 
PREMIERA: 14.11.2018
 
 
Tytuł: "Enola Holmes. Sprawa zaginionego markiza" (tom pierwszy)
Autor: Nancy Springer
Tłumaczenie: Elżbieta Gałązka-Salamon
Wydawnictwo: Poradnia K
Data premiery: 14.11.2018
Ilość stron: 240
Oprawa: miękka
Kategoria: młodzieżowa
 
 

11 komentarzy:

  1. Nostalgia i zagadki - książka zapowiada się bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa książka, ale w tym roku raczej już jej nie dam rady przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli miałabym oceniać książkę po okładce, tę brałabym w ciemno :) Jest przepiękna! A po recenzji jak najbardziej chętnie też sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się ciekawie :D
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Takich bohaterek powinno być jak najwięcej :) Jako młoda dziewczyna siłą rzeczy "utożsamiałam" się z Harrym czy Eragonem, brakowało wtedy silnych bohaterek kobiecych, które zajmują się czymś ciekawszym niż knucie intryg w szkole czy poszukiwanie wymarzonego księcia...

    OdpowiedzUsuń
  6. Polskie wydanie jest dużo ładniejsze niż oryginalne - zwykle nie oceniam książki po okładce, ale Enola Holmes to równie cudowne wnętrze. Właśnie zabieram się za kolejny tom i czekam na następne!

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)

Korzystanie ze strony Wielbicielka książek i pozostawianie komentarzy jest jednoznacznym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Jednocześnie każda osoba ma prawo do dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich poprawienia w razie potrzeby.