piątek, 23 września 2016

PRZEDPREMIEROWO: Hard Beat. Taniec nad otchłanią - K. Bromberg




"Dobrze znowu tu być, wśród ludzi, którzy mnie rozumieją, 
którzy wiedzą, dlaczego chcę wrócić do pracy. 
Wiele osób uważa, że powinienem zrezygnować i zostać w domu na dobre. 
Oni nie zdają sobie sprawy z tego, że gdy zakosztujesz bycia nomadą, 
pozostaniesz nim już na zawsze.  
Ani z tego, że dom wcale nie jest tam, gdzie masz mieszkanie, lecz tam, 
gdzie czujesz się komfortowo. 
I owszem, to, gdzie czujesz się komfortowo, ulega zmianom, bo pragniesz zmian, 
pragniesz czegoś nowego, ale mam wrażenie, że jestem teraz bardziej sobą, 
niż byłem po śmierci Stelli."


Zapewne zdążyliście zauważyć, że dość często zdarza mi się sięgać po literaturę erotyczną. Nie ukrywam, że zwyczajnie lubię ten gatunek literacki, pod warunkiem, że wywołuje niesamowite emocje, opowiada jakąś ciekawą historię, zawiera przesłanie, a sceny intymne opisane są w sposób subtelny i przyjemny. Odrzucają mnie bowiem książki przepełnione seksem, wulgarnością, nie wnoszące nic wartościowego do życia, nie ukazujące żadnej sensownej opowieści i nie wzbudzające żadnych pozytywnych uczuć. 
Czy zatem powieść K. Bromberg spełniła moje oczekiwania? Jakie odniosłam wrażenia po przeczytaniu "Hard Beat. Taniec nad otchłanią"? Zapraszam na recenzję :)


"Hard Beat. Taniec nad otchłanią" jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością autorki, ale zdecydowanie nie ostatnim, tym bardziej, że jestem już w trakcie lektury "Sweet Ache. Krew gęstsza od wody" i zapewne sięgnę po kolejne tomy cyklu Driven. "Hard Beat. Taniec nad otchłanią" jest siódmym tomem serii, zatem moją przygodę z tym cyklem zaczęłam od ostatniej jego książki. Jednak to nie ma większego znaczenia, dlatego, że każda z powieści opowiada zupełnie inną, odrębną historię. Zatem czytanie książek z serii Driven można rozpocząć od dowolnego tomu. 

K. Bromberg jest żoną, matką trojga dzieci i panią domu. Mieszka wraz z rodziną w Kalifornii. Driven jest jej debiutanckim cyklem, a wszystkie książki z serii są bardzo dobrze przyjmowane i pozytywnie oceniane zarówno przez czytelniczki z całego świata, jak i prestiżowe magazyny tj.: "New York Times" czy "USA Today".

O czym opowiada "Hard Beat. Taniec nad otchłanią"?

Tanner Thomas jest korespondentem wojennym. Pewnego dnia, podczas jednej z wypraw jego życie ulega zmianie, kiedy ginie jego przyjaciółka, a zarazem fotografka, z którą współpracował przez dziesięć lat - Stella. Mężczyzna nie potrafi pogodzić się z jej stratą, obwinia siebie o zaistniałą sytuację. Uważa, że gdyby bardziej ją chronił, nie doszłoby do tego tragicznego wydarzenia, a Stella by żyła. Tanner postanawia wrócić na Bliski Wschód i całkowicie poświęcić się pracy, mając nadzieję, że dzięki temu zapomni o utracie ważnej i bliskiej mu osoby. Świętując w hotelowym barze z pozostałymi dziennikarzami swój powrót do pracy, dostrzega piękną kobietę, od której nie jest w stanie odwrócić wzroku. Spędzają ze sobą noc. Następnego dnia okazuje się, że kobieta, która zawładnęła nim ubiegłej nocy to Beaux Croslyn - jego nowa partnerka, fotografka. Mężczyzna jest zaskoczony, zdezorientowany i zdenerwowany. Początkowo nie darzą się sympatią, pojawiają się między nimi spięcia, walczą ze sobą, odpychają się nawzajem, a jednocześnie się przyciągają. Nawiązują romans, który z czasem przeradza się w głębsze uczucie... Niestety powraca do nich przeszłość, która zagraża ich relacji, a nawet ich życiu...

"Chociaż upłynęło już tyle czasu, wciąż słyszę tę poszarpaną nitkę jej oddechu. 
Nitkę, na której skupiłem całą swoją uwagę, gdy strach i ból wykrzywiły jej twarz. 
Nitkę, która niezależnie od całej fałszywej nadziei, jaką w sobie wzbudzałem, 
zdradzała mi nieuchronną prawdę. 
Że Stella umrze."

Tanner Thomas to ceniony i wzbudzający szacunek reporter, który zawsze jako pierwszy pozyskuje informacje o ważnym zdarzeniu, dzięki temu jako pierwszy jest na miejscu akcji i może stworzyć dobry reportaż. Niejednokrotnie naraża własne życie dla pozyskania istotnych informacji. Często jest uczestnikiem niebezpiecznych wypraw. W trakcie jednej z nich ginie jego partnerka Stella, z którą swego czasu łączyło go uczucie. Niestety nie układało im  się w związku, dlatego postanowili zostać przyjaciółmi, co im znacznie lepiej wychodziło. Partnerami zawodowymi byli przez kilkanaście lat, znali swoje słabości, porażki i sukcesy. Śmierć Stelli była dla Tannera bolesnym przeżyciem, śnił o niej każdej nocy, wspominał wspólne chwile. Załamał się, zadręczał, obwiniał o jej niedopilnowanie. Chciał wymazać z pamięci to dramatyczne zdarzenie, dlatego podjął decyzję o powrocie do pracy. Nie spodziewał się tylko, że przydzielonym mu fotografem będzie seksowna, pewna siebie kobieta, dla której straci głowę i  która pomoże mu uporać się z przeszłością.

Natomiast Beaux Croslyn, która przedstawia się również jako BJ, a przez Tannera nazywana jest Świeżynką, jest niesamowicie zmysłową, silną, ale również zamkniętą w sobie i tajemniczą kobietą. Nie okazuje swoich prawdziwych emocji, skrywa pewne fakty z przeszłości, nie jest skora do rozmów i opowiadania o swojej rodzinie, a nawet pracy. Często w nocy znika z hotelu i wraca nad ranem. Tłumaczy wówczas swoją nieobecność tym, iż uwielbia fotografować miasto nocą i pobyć sama ze sobą w pięknym, aczkolwiek niebezpiecznym otoczeniu. Ukrywa swoją prawdziwą tożsamość, a Tanner pragnie poznać prawdę o kobiecie, w której się zadłużył.

Kim tak naprawdę jest Beaux Croslyn? Czy Tanner odkryje prawdę o swojej partnerce? Co połączy tych dwoje? Jak potoczą się ich dalsze losy?

 "Ten, kto powiedział, że miłość jest jak wojna, którą łatwo rozpocząć, lecz trudno zakończyć, 
dobrze wiedział, o czym mówi."

"Hard Beat. Taniec nad otchłanią" to książka, która mnie zachwyciła i niesamowicie ujęła. Ogromnym zaskoczeniem było dla mnie to, iż historia zawarta w powieści została przedstawiona tylko z perspektywy Tannera Thomasa, którym jestem zwyczajnie oczarowana. Napisana jest lekkim piórem, prostym i łatwym w odbiorze stylem. Charakteryzuje się ciekawymi opisami, niekiedy budzącymi niepokój, a także wspaniałymi dialogami. Trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Gdy już byłam przekonana, co dalej się wydarzy, nagle okazywało się, że się myliłam i byłam w totalnym błędzie. Niczego nie można w tej powieści przewidzieć, nic nie jest takie oczywiste, jak się wydaje na początku. Niejednokrotnie byłam zaskakiwana. Sceny intymne zostały ukazane bardzo subtelnie, dzięki czemu czytało się je z przyjemnością. Zadziwiło mnie to, iż tych scen - jak na książkę z gatunku literatury erotycznej - było zaledwie kilka, można by chyba policzyć je na palcach jednej ręki. Zdecydowanie seks nie jest dominującym elementem w opisanej historii. Autorka bardziej skupiła się na emocjach głównych bohaterów, łączącym ich uczuciu, na radzeniu sobie ze stratą bliskiej osoby oraz na ukazaniu pracy korespondenta w niebezpiecznych i przerażających warunkach.

"Hard Beat. Taniec nad otchłanią" to piękna, poruszająca i wzruszająca powieść, którą czytałam z przyjemnością i wnikliwością. Wzbudziła we mnie mnóstwo ciepłych i pozytywnych uczuć. Niejednokrotnie w trakcie lektury łzy cisnęły mi się do oczu, czasem się uśmiechałam, innym razem czułam niepokój i lęk, ale też kilkukrotnie na mojej twarzy można było dostrzec zdumienie. Całkowicie przeniknęłam w świat Tannera i Beaux. W powieści podjęte są ważne tematy dotyczące śmierci najbliższej osoby, pracy w ekstremalnych warunkach, ale przede wszystkim walki o miłość życia i szczęście. To opowieść o przyjaźni, pasji, tajemnicach z przeszłości, pożądaniu, miłości, namiętności, porażkach, niebezpieczeństwie, wojnie.

"Hard Beat. Taniec nad otchłanią" to książka, którą zdecydowanie polecam i zachęcam do jej lektury. Ja jestem w niej zwyczajnie zakochana. Z wielką chęcią sięgnę po pozostałe tomy z serii Driven.
 

"Czując się nieco lżej na duszy, oglądam po raz ostatni fotografię 
przedstawiającą parę beztroskich i radosnych przyjaciół,
po czym podnoszę wzrok i trafiam na swoje odbicie w lustrze.
Zmarszczki wokół oczu są teraz nieco głębsze i bardziej wyraźne, 
a kształt ust wciąż zdradza trawiącą mnie gorycz.
Odbicie nie kłamie.Uwydatnia prawdy, przed którymi chcemy się ukryć, 
rzeczywistość, z którą nie chcemy się konfrontować, bagno, z którego czas się wydostać.
Wzbudza też czasem pragnienie, by je roztłuc i nie widzieć tego, czego wolelibyśmy nie widzieć."




Premiera książki zaplanowana jest na 28 września 2016 roku.


Tytuł: "Hard Beat. Taniec nad otchłanią"
Autor: K. Bromberg
Wydawnictwo: Editio Red
Data premiery: 28 września 2016
Oprawa: miękka
Ilość stron: 352


Serdecznie polecam!


 Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej HELION.



8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Mnie się bardzo podobała ta historia :)

      Usuń
  2. Ta seria jest jeszcze przede mną. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede mną w sumie też :) Przeczytałam póki co dwie książki :)

      Usuń
  3. uwielbiam serię Driven, a Bromberg pokazuje, że istnieją erotyki nie tylko pokroju Greya, ale również takie które zawierają w sobie coś więcej niż sceny seksu, takie które wywołują emocje i poruszają czytelnika :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje mi się, że jest to najlepsza część serii :) przynajmniej dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie przeczytałam wszystkich książek z serii :)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)