sobota, 25 czerwca 2016

Odnaleźć siebie - D. Krzywdziński




"Przeszedłem ileś licznych, bezlicznych dróg tego życia. 
Się szło... jak pisał mój dawniejszy przewodnik... wiele się przemierzyło ścieżek i bezdroży. 
Spotkało się wiele istnień zamieszkujący padół tej planety. 
Był dostatek i niedosyt, ale wciąż się szło,... co goniło, żeby być dalej, 
żeby spojrzenie było inne na każdą z dróg?"


"Odnaleźć siebie" widniała na mojej liście książek do przeczytania od dłuższego czasu. Bardzo chciałam poznać zawartą w niej historię. Zatem, gdy tylko pojawiła się możliwość jej otrzymania, niezmiernie się ucieszyłam. Przede wszystkim moją uwagę przyciągnęła piękna okładka, ukazująca ścieżkę leśną, kojarzącą się ze spokojem, ale również z poszukiwaniem drogi, przekroczeniem etapu, pokonywaniem swoich słabości, dostrzeżeniem piękna i istotnych wartości oraz dotarciem do wytyczonego sobie celu. Ponadto zaintrygował mnie tytuł tej mini książeczki, liczącej zaledwie sto osiemnaście stron. Można by odnieść wrażenie, że będzie to jakiś mini poradnik. Jednak po zapoznaniu się z jej opisem, okazuje się, że tak wcale nie jest. Książka ukazuje historię mężczyzny, którego losy poznajemy w czterech krótkich odsłonach. Nasuwa się wówczas pytanie, czy rzeczywiście na kilkudziesięciu stronach można tak naprawdę przedstawić czyjeś życie?

Życie polega na ciągłym dokonywaniu wyborów, realizacji pasji i marzeń, rezygnacji z pewnych rzeczy kosztem innych, dążeniu do wyznaczonego sobie celu, odkrywaniu świata, pokonywaniu barier, przeszkód i własnych słabości, uświadamianiu sobie, co jest dla nas najważniejsze. Jednak nie zawsze nasze plany są do końca i w pełni realizowane z różnych powodów, tym bardziej, że na wiele spraw nie mamy wpływu. Od zawsze musimy podejmować jakieś decyzje. Czasem robimy to z pełnym przekonaniem, będąc pewnym o ich słuszności. Zdarza się też tak, że dokonujemy wyboru, który na początku wydawał nam się najlepszy, a potem okazuje się, że niezbyt satysfakcjonujący i właściwy. Niestety nikt z nas nie może cofnąć czasu. Niektórych zachowań, zdarzeń w naszym życiu czy dokonanych postanowień żałujemy, uważamy, że w danym momencie mogliśmy postąpić zupełnie inaczej. Po czasie mamy wrażenie, że kierując się ambicją i możliwością odniesienia sukcesu, straciliśmy to, co najistotniejsze w życiu. Ale czy można żałować czegoś, co w danej chwili uważaliśmy za słuszne i uzasadnione? Czy można obwiniać się za to, czego dokonaliśmy w przeszłości, nawet jeśli na tamten moment to było dla nas ważne? Może tak musiało być, musieliśmy podjąć takie, a nie inne decyzje, przeżyć, doświadczyć różnych sytuacji, aby z czasem zrozumieć życie, nas samych, a przede wszystkim dojrzeć i uświadomić sobie, czego tak naprawdę chcemy i pragniemy.

Krzysztof i Bożena tworzą udany i szczęśliwy związek. Spędzają ze sobą każdą wolną chwilę, tym bardziej, że niedługo mężczyzna wyjeżdża do szkoły wojskowej i będą się rzadziej widywać. Dla Krzysztofa, wojsko, mundur i służenie ojczyźnie, było jego wielkim marzeniem. Pragnął poświęcić się pracy. Od zawsze w jego rodzinie mężczyźni nosili mundur, a on chciał podtrzymać tradycję. Kiedy wstępuje do służb specjalnych, po czasie okazuje się, że czuje się bardzo osamotniony, zmanipulowany. Rozstał się z Bożeną, wmawiając jej, że pokochał inną kobietę, a tak naprawdę wyjechał do Afganistanu. Później uczestniczy w misji w Alpach, mającej na celu rozpracować organizacje anarchistyczne. Pomagają mu w tym koledzy z agencji rządowej oraz nowo poznany Andriej. Po kilkunastu latach wraca do kraju...

Jak zakończy się prowadzona w Alpach akcja? Czy Krzysztof i Bożena wrócą do siebie? Jakie emocje miotały Krzysztofem w czasie odbywania służby? Do jakich wniosków doszedł? Co czuł po powrocie do kraju? Jak potoczyły się jego dalsze losy?

Przyznaję, że po przeczytaniu książki "Odnaleźć siebie" mam bardzo mieszane uczucia. Szczerze mówiąc, spodziewałam się po niej czegoś więcej. Losy głównego bohatera zostały bardzo mocno okrojone, praktycznie poznajemy kilka istotnych momentów z jego życia. Jego związek z Bożeną został ukazany tylko z perspektywy wycieczki do Częstochowy, a potem jego kilkudniowego pobytu w jej domu rodzinnym. Bardzo mało wiemy o Krzysztofie, jego dzieciństwie, relacjach rodzinnych. Wspomniane to było tylko w paru zdaniach, z których niewiele można wywnioskować. Po drugie, większa część mini powieści przedstawiała pracę i wykonywane zadania w służbach specjalnych. Tam mamy do czynienia z opisem przeprowadzonej jednej konkretnej akcji, pojawia się kilka nowych postaci, które nie odgrywają jakiejś większej roli i również informacje o nich są bardzo skrócone, a nawet żadne. Potem następuje czwarta odsłona książki, w której Krzysztof dochodzi do pewnych wniosków i podejmuje męskie decyzje. Moim zdaniem wszystkie omówione wątki mogłyby zostać bardziej rozwinięte, poszerzone. Zabrakło mi emocji w trakcie czytania książki. Owszem zawiera ona wartościowe przesłanie, ale nie wywołuje tak naprawdę żadnych uczuć, nie skłania do większych refleksji. Historia w niej ujęta nie sprawia wielkiego wrażenia.

Książka napisana jest lekkim i prostym językiem, dzięki czemu czyta się ją szybko ( w moim przypadku były to dwie godziny ). Dopatrzyłam się niestety kilku błędów literowych, co czasami trochę przeszkadzało w jej odbiorze. Uważam, że autor miał naprawdę dobry pomysł na jej stworzenie, ale odnoszę wrażenie, że w pełni się w to nie zaangażował. A szkoda, bo mogłaby wówczas powstać świetna powieść, godna uwagi. Jestem troszkę rozczarowana tą mini książką, która sądząc po okładce i tytule, wydawać by się mogło, że jest interesująca. Na pewno, po jej przeczytaniu, można wyciągnąć pewien oczywisty wniosek. Pieniądze i praca są istotne, ale nie najważniejsze. Bo w pewnym momencie, rezygnując z jednych wartości i pnąc się po szczeblach kariery, dostrzegamy, że jesteśmy w tym osamotnieni, nie mamy z kim się podzielić swoimi spostrzeżeniami. Odrzucamy miłość i bliskość, założenie rodziny, która daje siłę, zapewnia szczęście i spełnienie. A życie szybko przemija i nagle dociera do nas, że straciliśmy najlepsze lata swego życia. Czasem musimy dostać od losu porządnie w kość, aby zrozumieć, co jest najcenniejsze.

Podsumowując, "Odnaleźć siebie" to książka z ciekawym zamysłem, jednak, uważam, że gdyby ukazana historia została bardziej rozbudowana, zawierała więcej faktów z życia głównego bohatera, a także wzbudzała emocje w trakcie czytania, to byłaby zapewne bardzo dobrą powieścią.

 
Tytuł : "Odnaleźć siebie"
Autor : Dariusz Krzywdziński
Wydawnictwo : Psychoskok
Rok wydania : 2014
Oprawa : miękka
Ilość stron : 118


Serdecznie polecam !


Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.

1 komentarz:

  1. Okładka ma w sobie coś bajkowego :) Ciekawa jestem tej książki, bo z Twojej recenzji wynika, że mimo plusów nie była najlepsza. A jeśli chodzi o takie przemyślenia o pracy i karierze polecam Jojo Moyes - Razem będzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)