piątek, 5 lutego 2016

Humus - R. Wojasiński


"Humus" - Rafał Wojasiński
Wydawnictwo Dolnośląskie
Oprawa miękka
Ilość stron : 200

"Humus" kupiłam z kilku powodów. Po pierwsze, zdanie zamieszczone pod tytułem książki "O człowieku, który chciał być święty, ale musiał dowieść, że stać go na jaguara" skojarzyło mi się z inną pozycją, a mianowicie "Mnich, który sprzedał swoje ferrari" Robin S. Sharma, która opowiadała o wewnętrznej przemianie pewnego adwokata, naprawdę piękna historia. Po drugie zachęciła mnie tajemniczość okładki. A po trzecie skusiła mnie promocyjna cena. Przyznaję, że autor nie był mi wcześniej znany i nie kojarzył mi się z żadną inną książką, a okazuje się, że kilka ich już wydał.

O czym zatem jest "Humus" ?

To opowieść o życiu i przemyśleniach głównego bohatera, który zarabia między innymi pisując teksty i reportaże oraz jako wykładowca na uczelni. Jego żona - Anna - jest nauczycielką. Mają syna Krzysia. Mężczyzna jeździ starym polonezem. Lubi wypady z kolegami na piwo, gdzie prowadzą długie rozmowy do późna. Jego rytuałami są picie kawy na balkonie, spacery, samotne wycieczki. Prowadzą z żoną zwyczajne rozmowy między sobą. Bohater często wraca myślami do czasów dzieciństwa, wspomina dom na wsi, w którym mieszkał z rodzicami. Odwiedza czasami kościół, w którym zaczyna dopiero dostrzegać obrazy i napisy. Odczuwa chęć modlitwy gdziekolwiek się znajduje. Rozmyśla o Bogu, życiu, obawia się o przyszłość swojej rodziny i innych ludzi na świecie. Ponadto nie może wyzbyć się lęku, że zabraknie mu kiedyś pieniędzy i że nie zapewni rodzinie godnych warunków życia. 

Główny bohater, z jednej strony jest dobrym, miłym człowiekiem, przejmującym się światem i życiem, chcącym dla swojej żony i dziecka wszystkiego, co najlepsze. Z drugiej strony jest mężczyzną lubiącym alkohol, zaciągającym pożyczki, w perfidny sposób wykorzystując swoich znajomych. Cały czas myśli o tym, żeby być bogatym, wówczas bardziej szanowanym wśród otoczenia. Jednak, kiedy tylko posiada więcej pieniędzy, wszystko wydaje i znów staje się biednym człowiekiem z długami. Sam siebie nazywa wtedy dziadem.

Jak zakończy się historia bohatera i do czego zmierzają jego rozważania ? Co chciał udowodnić sobie i innym ?

Książka lekka, z prostym przekazem, nawiązująca do problemów, z jakimi każdy człowiek musi się borykać we współczesnym świecie. Skłania do refleksji na temat religijności i naszego miejsca w świecie. Moim zdaniem warta przeczytania, jednak nie zapadająca na długo w pamięci.

Zapraszam do lektury i wyrażania własnych opinii w komentarzach :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)