niedziela, 7 sierpnia 2016

Pięć sprytnych kun - J. Bednarek




 "To jest fantastyczne w życiu kuny, że zupełnie, ale to zupełnie nie musi przejmować się tyciem, 
bo zawsze trzyma linię. Niezależnie od tego, ile gulaszu z żab spałaszuje na obiad, 
wybiega to wszystko w lesie. 
Inaczej z ludźmi płci żeńskiej, którzy muszą sobie kupować krokomierze 
i specjalne kalkulatory kalorii, żeby uzyskać pewność, 
iż "wychodzą" jedno dodatkowe ciasteczko."


Dziś chciałabym zaproponować Wam bajkę, która jest połączeniem fantastyki i kryminału oraz zawiera kilka ciekawych i niebanalnych przepisów kulinarnych na smaczne potrawy. 

O czym opowiada bajka?

Na początku pojawia się pewien krótki artykuł o kunach, z którego wynika, że są to nielubiane przez ludzi drapieżniki, przegryzające wszelkiego rodzaju kable i przewody m.in. te znajdujące się pod samochodami. Społeczeństwo bardzo narzeka na zwierzęta i jest negatywnie do nich nastawione. Nikt nie potrafi znaleźć na nie sposobu. A kuny to przecież niewinne zwierzątka, ciągnące do ciepła i jedzenia. Uwielbiają obserwować zachowania ludzi oraz oceniać ich styl ubierania się.

Prost Eustachy, Tomasz Montana, Euzebiusz (Ebi), Pani Patrycja i Purchawka to pięć sprytnych i niesfornych kun. Najczęściej wyruszają na żer - polowanie na skwer jednej z ulic, gdzie znajduje się bajorko z pysznościami, takimi jak: dżdżownice ( można je gotować na sposób tajski), ślimaczki winniczki idealne na gulasz oraz mirabelki, z których powstają wyśmienite konfitury. 

Pewnego dnia Pani Patrycja i Purchawka buszują po ogrodzie w celu znalezienia produktów do przyrządzenia pysznego jedzenia. Nagle ich uwagę zwracają klipsy z perłami należące do Pani Elizy Przechodzień (kobieta). Postanawiają zatem je sobie pożyczyć. Pani Patrycja decyduje się wejść do domu i je zabrać. Jednak, gdy już znajduje się w środku, wyczuwa niesamowity zapach, który kieruje ją do kuchni. Spostrzega pewien słoik z przyprawą zwaną czubrica, który rekwiruje oraz garnek, a w nim zupę z cukinii. Najpierw ją smakuje, a potem również postanawia ją zabrać. Następnie wraz z Purchawką udają się do lasu. Tam Prost Eustachy wraz z Tomaszem Montana obmyślają plan otworzenia restauracji w miejscu niegdysiejszej Kebabiarni. Wszyscy zajadają się smaczną zupą. Nagle Purchawka decyduje się wrócić do domu Pani Elizy po oliwę. Początkowo nikt nie chce wyrazić zgody, bowiem Purchawka jest jeszcze młodą kuną i może sobie nie poradzić, ale ostatecznie akceptują jej odważny plan...

Tymczasem Pani Eliza Przechodzień - właścicielka butiku i pisarka książek kulinarnych pod pseudonimem, nieświadoma niczego, jest obserwowana przez: Pana Bartłomieja - sąsiada i krytyka kulinarnego, który się w niej podkochuje, kunę Euzebiasza oraz wąsatego mężczyznę Tadeusza Kręcichwosta z oleandrem w ręku. Ebi wyczuwa, że właściciel wąsa ma złe zamiary wobec kobiety i postanawia go śledzić. Okazuje się, że ma on klucze do lokalu, w którym kiedyś serwowano kebaby. Niespodziewanie Pan Bartłomiej znajduje w swoim ogrodzie, a dokładniej w sadzonkach pomidorów ludzki palec. Zawiadamia o tym fakcie policję...

Czy Purchawce uda się wykraść oliwę z domu Pani Elizy? Czy jej plan się powiedzie? W jakim celu Tadeusz Kręcichwost przybył do Elizy Przechodzień? Kim okaże się być wąsaty mężczyzna? Do kogo należał palec znaleziony w ogrodzie Pana Bartłomieja? Co wykaże śledztwo? Czy kunom uda się spełnić marzenie i otworzyć restaurację? Jak potoczą się dalsze losy kun oraz ludzi?

"Pięć sprytnych kun" to zarówno bajka dla dzieci, jak i dorosłych. Napisana jest prostym i łatwym stylem z wielkim poczuciem humoru. Stanowi świetną zabawę i rozrywkę. Łączy ze sobą elementy fantastyczne (gotujące kuny), kryminalne (śledztwo prowadzone przez kuny) oraz kulinarne (kilka oryginalnych przepisów na smaczne potrawy). Urozmaicona jest mnóstwem ciekawych, przyciągających wzrok ilustracji. Ukazuje losy kun, ale również ludzi. Przedstawia pozytywne oraz negatywne charaktery. Okazuje się, że tymi złymi postaciami byli głównie ludzie, którzy najpierw narzekali na niewinne zwierzęta, a później niestety wyrządzali im krzywdę. Natomiast kuny były skore do pomocy, przyjazne i bardzo sympatyczne. 

Bajka opowiada o miłości, przyjaźni, okazywaniu wsparcia, niesieniu pomocy, osiąganiu wytyczonych sobie celów, spełnianiu swoich marzeń, ale również o nienawiści, zawiści, zazdrości, kłamstwie, bólu, przemocy. Skłania do przemyśleń, wyciągania wniosków, zawiera nie jedno ważne przesłanie, morał. Zwierzęta (tak jak i ludzie) to istoty żywe, które również posiadają uczucia, wymagają troski, opieki i szacunku. Nie wolno ich krzywdzić, bowiem na to nie zasługują.

"Pięć sprytnych kun" to bajka lekka, przyjemna i przezabawna, idealna na niedzielne popołudnie. Dodatkowym jej atutem są zawarte w niej przepisy na pyszne potrawy m.in.: sernik, zupę cukiniową, konfiturę mirabelkową, pomidorowy krem czy paluszki czarownicy. Dania nie są skomplikowane, a do ich wykonania można zaangażować całą rodzinę. Zatem zachęcam do lektury oraz przygotowania tych smakowitych potraw :)


"- Jestem kuną, my friend, a nie jakimś tam... podrzędnym gatunkiem - cygara mi nie szkodzą. 
Na tym polega nasza wyższość nad rodzajem ludzkim: nie musimy słuchać lekarzy, prawników, filozofów, polityków ani pań przedszkolanek. Jesteśmy wolni!
- Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się moja  - Prost Eustachy podniósł się z legowiska 
- a ja nie życzę sobie, żebyś mi dmuchał dymem w nos!"


Tytuł : "Pięć sprytnych kun"
Autor : Justyna Bednarek
Ilustracje: Daniel de Latour
Wydawnictwo : Poradnia K
Rok wydania : 2016
Ilość stron : 136


Serdecznie polecam !


  Za możliwość przeczytania książki w formie e-book serdecznie dziękuję 
Wydawnictwu Poradnia K.

1 komentarz:

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)