wtorek, 7 marca 2017

"Idealna" - M. Stachula (Book Tour)




"(...) Nie mam żadnych planów. Po prostu jakby jutra nie było.
Świat ogranicza się do chwili obecnej, przyszłość jest mglista, 
przeszłość... wolałabym, aby nie istniała.
Jeżdżenie tramwajem, w którym nie mogłam obejrzeć się za siebie ani wyjrzeć do przodu,
przyzwyczaiła mnie do tego stanu.
Do bycia więźniem teraźniejszości.
W sumie nie jest to takie trudne, jeśli wyłączy się myślenie.
Po prostu jesteś, powtarzasz wyuczone czynności,
ubieranie, mycie, jedzenie, i tak mijają kolejne minuty.
nie wiesz, co będzie, nie chcesz pamiętać tego, co było."


"Idealna" widniała na mojej liście książek do przeczytania, odkąd pojawiła się jej zapowiedź na rynku wydawniczym. Jak zwykle moją uwagę przykuła tajemnicza, poniekąd przeszywająca (mam na myśli przenikliwe spojrzenie) - bynajmniej w moim odczuciu - okładka, a ponadto na tyle zaintrygował mnie jej opis, że postanowiłam przy najbliższej okazji po nią sięgnąć. Takowa nadarzyła się po jakimś czasie, kiedy to na blogu Miłość do czytania ujrzałam informację o organizowanym Book Tour. Oczywiście z przyjemnością się zgłosiłam do udziału w nim i z niecierpliwością wypatrywałam książki, która dotarła do mnie po kilku miesiącach. Jakie wrażenia wywarła na mnie powieść "Idealna"? Zapraszam na moją opinię :)

Magda Stachula (ur. 1982) - ukończyła judaistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pracowała w firmie importującej kamery do monitoringu. Ma męża i dwójkę dzieci, mieszka w Krakowie. (źródło: okładka książki "Idealna")

Anita i Adam są małżeństwem mieszkającym w Krakowie. Ona całymi dniami przebywa w domu, wykonując zlecenia polegające na pozycjonowaniu stron różnych firm, a jednocześnie podpatrując ludzi za pomocą kamer internetowych (najczęściej "odwiedza" Pragę). On każdego dnia wczesnym rankiem udaje się do firmy, gdzie pełni dość ważną funkcję. Od dłuższego czasu para stara się o dziecko, niestety bezskutecznie. To sprawia, że Anita zamyka się w swoim świecie, a czasami wyżywa się na Adamie, chcąc wzbudzić w nim poczucie winy. Staje się wulgarna, nie panuje nad swoimi emocjami i wypowiadanymi słowami. Dlatego też Adam stara się jej unikać, wymyka się wcześniej z domu i wraca wieczorem, początkowo tłumacząc się nadmiarem obowiązków, jednak potem pojawia się rzeczywisty powód jego coraz późniejszych powrotów do domu... Tymczasem Anita zaczyna dostrzegać dziwne sytuacje. Najpierw znajduje w szafie sukienkę, której nigdy nie kupiła, a innym razem zauważa w torebce szminkę w intensywnie czerwonym kolorze, której nigdy by nie użyła... Wkrótce dochodzi też do dramatycznego odkrycia...

Uwielbiam sięgać po debiuty i ostatnio zdarza mi się to dosyć często. Dlaczego? Ponieważ wnoszą coś nowego, innego, świeżego, oryginalnego i intrygującego. Oczywiście, nie wszystkie publikacje przypadły mi do gustu, niektóre wręcz wymęczyłam, a zdarzało się, że rezygnowałam z lektury już po kilkunastu stronach. Na szczęście, większość książek stanowiących pierwszy krok w twórczości literackiej wywierała na mnie bardzo pozytywne wrażenie, a nawet wielokrotnie doznawałam zaskoczenia i zdumienia nad talentem kilku konkretnych autorów i z ogromną przyjemnością będę oczekiwać na ich kolejne powieści. "Idealna " jest również debiutem, uważam, że bardzo udanym. Autorka miała wspaniały pomysł na fabułę i moim zdaniem świetnie się z niego wywiązała. Co prawda nie mogłam się na początku książki tak zupełnie wgryźć w ukazywaną historię i nie potrafię dokładnie wskazać, co było tego powodem, aczkolwiek ostatecznie jestem zadowolona z lektury. Na pewno z każdym kolejnym rozdziałem było mi coraz łatwiej zagłębić się w ową opowieść, aż w pewnym momencie całkowicie przepadłam. Próbowałam zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi, jaki jest sens pewnych wydarzeń, dociekałam powodów postaw poszczególnych bohaterów, starałam się rozumieć ich zachowania i poczynane kroki, poszukiwałam rozwiązań istniejących wątków oraz pragnęłam poznać zakończenie tejże tajemniczej historii. To sprawiło, że zaczęłam skrupulatnie i z przenikliwością wnikać w życie ukazanych postaci, a także z ciekawością i uwagą śledzić ich dalsze losy. Akcja powieści toczyła się powoli, stopniowo ujawniane były pojedyncze fakty. Zresztą sporą część książki zajmują przemyślenia, wspomnienia i uczucia głównych bohaterów. Dopiero z czasem zaczyna się tak naprawdę coś dziać i można było odnotować kilka nieoczekiwanych zwrotów akcji. Przyznaję, że powieść od pewnego momentu stała się niejako przewidywalna w kilku kwestiach, aczkolwiek z chęcią kontynuowałam jej lekturę. Jak się później  okazało, nie udało mi się trafnie odgadnąć rozwiązań wszystkich poruszanych wątków, a autorce udało się mnie nawet nie raz zaskoczyć. Nie ukrywam, że miałam koncepcję czy też wizję całkiem innego zakończenia tejże historii niż to, które otrzymałam. Prawdę mówiąc, koniec powieści mnie lekko zaszokował.

Historia opowiedziana jest w narracji pierwszoosobowej, z perspektywy czterech osób. Każda z postaci dzieli się swoimi myślami, refleksjami, problemami, rozterkami, uczuciami, targającymi nimi emocjami, pragnieniami, marzeniami, a także pasjami. Każda z nich ma wytyczony przez siebie cel, a także obrany kierunek, jakim pragnie podążać, aby zdobyć to coś upragnionego, wymarzonego i długo wyczekiwanego. Chęć doprowadzenia planu do końca i osiągnięcia pożądanego rezultatu przyćmiewa im cały świat. Tak bardzo skupiają się na udoskonalaniu swojego pomysłu i uzyskaniu satysfakcjonującego wyniku, że zapominają o otaczającym ich świecie. To dążenie do realizacji zamysłu w pewnym sensie ich rujnuje, niszczy, sprawia, że stają się zupełnie innymi ludźmi, którzy koncentrują się tylko na swoich emocjach, tym samym sprawiając, że poczynają kroki, które mają na celu zadać ból innym, zupełnie niewinnym osobom. Autorka zatem bardzo precyzyjnie ukazała nam portrety psychologiczne postaci, które nie są wyidealizowane. Wyraźnie wskazano ich wady i zalety, a także problemy emocjonalne i wewnętrzne rozterki.

W powieści poznajemy zatem: Anitę, Adama, Martę i Eryka oraz kilka innych osób odgrywających mniej lub bardziej znaczące role.
Anita to trzydziestopięcioletnia kobieta, żona Adama, zajmująca się pozycjonowaniem stron kilku firm. Pracę wykonuje w domu, z którego rzadko kiedy wychodzi. Uwielbia swego kota wabiącego się Pozytywka. Jej pasją jest podglądanie ludzi na całym świecie poprzez kamerki internetowe. Od dłuższego czasu kobieta pragnie zostać matką, poddaje się badaniom, przyjmuje leki i jest pod stałą kontrolą ginekologa. Chęć zajścia w ciążę sprawia, że Anita z uśmiechniętej i serdecznej perfekcjonistki staje się frustratką z ciągłymi napadami złości, niepanującą nad swoimi emocjami. Jej zachowanie w dużym stopniu staje się powodem małżeńskiego kryzysu. Nie ukrywam, że z czasem zaczęło mnie irytować zachowanie kobiety, chwilami jej reakcje były mocno przesadzone (np. niesłusznie oskarżała męża o dokonanie pewnych czynów, nieprawidłowo oceniała co po niektóre sytuacje).  Czy Anicie uda się zajść w ciążę? Co tak naprawdę okaże się powodem jej niepłodności? 
Adam to trzydziestosiedmioletni mężczyzna, mąż Anity, zajmujący wysokie stanowisko w dziale logistyki pewnej firmy. Niedawno awansował, a także zmieniono mu godziny pracy, jednak jego żona nie ma o tym pojęcia, bowiem zaabsorbowana jest sobą i swoim cierpieniem. Adam ma dość zachowania Anity, dlatego każdego dnia wychodzi wcześniej z domu, twierdząc, że udaje się prosto do firmy, a tak naprawdę spędza czas przed pracą w Mc'Donalds w towarzystwie smacznej kawy. Wraca też coraz później do domu, zawsze tłumacząc się mnóstwem zadań do wykonania i przeglądaniem wielu papierów, a prawdziwy powód jego spóźnień jest całkiem inny... Co ukrywa przed żoną Adam? Gdzie spędza czas po pracy? Co bądź kto jest powodem jego późniejszych powrotów do domu? 

Anita i Adam są głównymi bohaterami książki, ale w ich życiu znaczącą rolę odegrają Marta - pragnąca zemsty za pewne wydarzenia z przeszłości oraz Eryk - artysta, malarz, kompletnie nieświadomy tego, że od dawna jest obserwowany (odniosłam niemałe wrażenie, że osoba Eryka została potraktowana zbyt pobieżnie i poświęcono jego postaci zbyt mało uwagi, takie jest moje zdanie). Ich losy skrzyżują się w kulminacyjnym punkcie powieści. Nie mogę się niestety za bardzo rozpisać na temat tychże osobowości, bo wówczas za wiele bym ujawniła. A tego oczywiście nie zamierzam uczynić, aby po pierwsze nie odbierać przyjemności z lektury obecnym czytelnikom, a po drugie pozostawić nutkę niepewności i tajemniczości oraz zachęcić innych do sięgnięcia po ową publikację. 

W powieści poruszane są istotne i bez wątpienia aktualne zagadnienia, a mianowicie traktuje ona o problemach małżeńskich, o jego stopniowym rozpadzie, bezpłodności, pragnieniu posiadania dziecka i dążeniu do poczucia całkowitego spełnienia, próbach radzenia sobie z emocjami, zdradzie, przywłaszczaniu sobie cudzych własności, lękach, obawach, manipulacji, zbrodni, tęsknocie za przeszłością, o obsesyjnej chęci zemsty, a także o nieustającej nadziei na szczęśliwe i spokojne życie. Ponadto pojawiają się odniesienia do malarstwa i dzieł sztuki, jak i również pokrótce została ukazana klimatyczna i piękna Praga.

"Idealna" to moim zdaniem bardzo udany debiut literacki i godny polecenia thriller psychologiczny, wzbudzający mnóstwo różnych emocji, w tym zrozumienie, współczucie, ciekawość, irytację, rozdrażnienie, wzburzenie, a czasami nawet niepokój. Na tylnej stronie oprawy widnieje stwierdzenie "dla fanów Dziewczyny z pociągu" - no cóż, w mojej ocenie "Idealna" jest zdecydowanie lepszą, znacznie ciekawszą, a poza tym ekscytującą, absorbującą, wnikliwą, refleksyjną, sprawnie ukazującą meandry ludzkiej psychiki  powieścią. Na pewno, z przyjemnością sięgnę po kolejne książki autorki, mam nadzieje, że takowe się pojawią na rynku wydawniczym. Tymczasem serdecznie polecam "Idealną"!


Cytaty:


"Właśnie tak wyglądał pierwszy rok naszego małżeństwa. 
Byliśmy szczęśliwi, nieświadomi wiszącego nad nami widma katastrofy. 
Zachłannie oddawaliśmy się codzienności, pracy, podróżom,
drobnym i większym przyjemnościom.
Życie było proste, a my czerpaliśmy z niego wszystko, co najlepsze.
I wiem, że ten stan mógłby trwać dłużej, 
gdybyśmy pewnego wieczoru nie zaczęli starać się o dziecko.
Takiej decyzji nie podejmuje się między jedną filiżanką kawy a drugą,
dorasta się do niej powoli.
Z czasem dojrzewa w naszej głowie,
aż osiągnie rozmiary głębokiej pewności. 
I wtedy, gdy wspólnie wypowie się ją na głos, nie ma odwrotu.
Rezygnacja nie oznacza zmiany stanowiska, to totalna katastrofa."


"Moja żona jest cudowna.
Powtarzam to sobie, schodząc po wypolerowanych marmurowych schodach.
Moja żona jest najwspanialsza na świecie.
Szczupła, wysoka blondynka, skandynawska piękność,
obok której na ulicy nikt nie może przejść obojętnie,
ani mężczyźni, ani kobiety.
W jednych wzbudza pożądanie, a w drugich zazdrość. Jest idealna.
z łatwością zdobyła trzy Z w moim prywatnym rankingu atrakcyjności kobiet: 
zgrabna, zadbana i zabawna."


"(...) Moja żona zniszczyła naszą miłość.
Miłość, która miała być wieczna.
Taka, jaka zdarza się raz na milion przypadków, ta prawdziwa, wyśniona,
wymarzona, po prostu idealna.
Taka przynajmniej zawsze mi się wydawała.
Dobrze powiedziane, wydawała."


"Tak więc oddalamy się od siebie, z każdym dniem coraz bardziej i bardziej.
Wiem, że to ona jest wszystkiemu winna,
Temu, jak się czuje, jak ja się czuję i jak teraz wygląda nasze małżeństwo.
Zbyt dużo czasu spędza we własnej głowie,
to nigdy dobrze się nie kończy."


"(...) Ciężko to precyzyjnie wytłumaczyć, po prostu tylko ją kochałem 
i chyba mimo wszystko nadal kocham.
Wciąż jestem od niej uzależniony, jak od narkotyków,
jak od wódki - chociaż wiesz, że ci szkodzą, coś cię do nich ciągnie
i nie umiesz się temu przeciwstawić. 
Nie potrafię już być z nią blisko, nie wiem już, jak z nią rozmawiać,
ale na niej jednej mi zależy."


"(...) Z przeszłością jest jak z pogodą - wszyscy o niej mówią,
ale nikt nie ma na nią wpływu."






Tytuł: "Idealna"
Autor: Magda Stachula
Wydawnictwo: Znak Literanova
Rok wydania: 2015
Oprawa: miękka
Ilość stron: 396


Za możliwość przeczytania książki w ramach Book Tour dziękuję Sandrze z Miłość do czytania.

Książka bierze udział w wyzwaniu:


13 komentarzy:

  1. Cieszy mnie Twoja pozytywna opinia. Książka już czeka na mojej półce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytalam dziewczyny z pociągu, wiec nie mam jak porównać. Idealna to tak jak piszesz, udany debiut i ciekawy thriller. Też mi się podobała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) "Dziewczyna z pociągu" była pierwszym thrillerem, po który sięgnęłam, wywarła na mnie pozytywne wrażenie, aczkolwiek "Idealna" jest lepszą powieścią :)

      Usuń
  3. Jak dla mnie to jedna z lepszych książek jakie czytałam w tamtym roku:) Czekam na inne pozycje autorki.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również czekam na kolejne książki autorki :) Z przyjemnością po nie sięgnę :)

      Usuń
  4. Pamiętam, że mi zabrakło w niej trochę napięcia, ale doceniłam warstwę obyczajową i kreację bohaterów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię thrillery psychologiczne, o "Idealnej" czytałam już różne opinie, nie znam "Dziewczyny z pociągu", dlatego nie mogę mieć odniesienia, ale tytuł widnieje już na mojej liście, także w wolnej chwili chętnie przeczytam :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmmm "Dziewczyna z pociągu" leży sobie i czeka u mnie na przeczytanie i coś się za nią zabrać nie umiem, ale skoro uważasz, że "Idealna" jest lepsza, to może od niej zacznę przygodę z gatunkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super są takie akcje :)
    Ja Idealną mam na celowniku już od dłuższego czasu, mam nadzieję, że uda mi się ją kiedyś nabyć :)

    pozdrawiam,
    ifeelonlyapathy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie, kolejny Book Tour! Ja zamierzam ją przeczytać, w przyszłości. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Głosowałam na nią w plebiscycie LC. Bardzo dobra według mnie. Zapada w pamięć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)