środa, 18 maja 2016

Słodycz wybaczenia - L. Nelson Spielman




"Bo kiedy gasimy jedną świeczkę, to jednocześnie zapalamy inną.
Jaką niezwykłą wyprawą pełną prób i błędów jest ludzkie życie.
Dźwigamy w sobie wstyd i poczucie winy, 
ale chwile wypełnione dobrem i pokorą ujmują nam tego brzemienia.
Ostatecznie jednak możemy tylko mieć nadzieję, 
że nasze wewnętrzne światło rozświetli stworzony przez nas mrok."


Zapewne każdy z nas w swoim życiu posunął się do kłamstwa. Być może stało się to nieświadomie, nie do końca zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że to było kłamstwo. Czasami okłamujemy w błahej, nic nieznaczącej i nic niewnoszącej sprawie. Jednak w większości przypadków kłamiemy, żeby ochronić najbliższe osoby przed trudną prawdą, chcemy uniknąć zadania im bólu, widoku ich łez, rozczarowania, gniewu czy wzburzenia. Nie możemy przecież wiedzieć, czy nie mówiąc prawdy, postępujemy dobrze. Z drugiej strony każda prawda jest lepsza od niepewności i niewiedzy, choćby była najgorszą rzeczą na świecie. Może gdybyśmy nie dopuszczali się kłamstwa nasze życie bądź życie innych byłoby łatwiejsze i lepsze. Ponadto, jeśli już skłamaliśmy, to czy kiedykolwiek się przyznaliśmy do tego lub czy mamy taki zamiar ? Czy czujemy potrzebę przeproszenia konkretnej osoby ? Czy choć raz pojawiła się w naszych głowach myśl, czy otrzymalibyśmy wybaczenie ?

"Niektóre krzywdy są po prostu zbyt wielkie jak na zwykły kamyk czy nawet głaz.
Bywają takie chwile, kiedy zwyczajne przeprosiny nie wystarczają.
Chwile, kiedy zasługujemy na to, by kogoś spotkała zasłużona kara."

Hannah Farr jest dziennikarką, prowadzi popularny program telewizyjny w Nowym Orleanie. Jej partnerem jest Michael - tutejszy burmistrz oraz ojciec nastoletniej córki Abby. Ojciec Hannah nie żyje, a z matką kobieta nie utrzymuje kontaktu, odkąd ta ją porzuciła. Najlepszą przyjaciółką dziennikarki jest Dorothy, która jest niewidoma i przebywa w Zielonym Domu wraz z wieloma innymi osobami wymagającymi opieki. Dorothy jest matką Jacka - byłego narzeczonego Hannah, który ją zdradził na krótko przed ślubem. Wydawać by się mogło, że Hannah prowadzi raczej udane życie, jest znana i lubiana, związana z cudownym mężczyzną, bogata - zmarły ojciec zapewnił jej byt na kilkanaście najbliższych lat. Jednak kobieta nie potrafi zapomnieć o przeszłości, o zerwanej więzi z matką. Ponadto cały czas ma nadzieję, że Michael się jej oświadczy, że założą rodzinę i będą mieli dzieci. Niestety mężczyzna na razie odwleka decyzję.
Pewnego dnia Hannah otrzymuje list z dołączonymi kamykami od dawnej szkolnej koleżanki Fiony Knowles, która ją prześladowała w liceum i przyczyniła się do rozpadu jej rodziny. Fiona stworzyła ideę "kamyków wybaczania", której celem jest przebaczenie sobie wzajemnie wyrządzonych krzywd. Po odebraniu takowego listu z kamykami, każda osoba powinna następnie przekazać je osobom, z którymi pragnie naprawić relacje. Od tego momentu Hannah nieustannie myśli o swojej matce i o zdarzeniu, które miało miejsce kilkanaście lat temu. Ponadto otrzymuje propozycję prowadzenia programu telewizyjnego w Chicago, a stamtąd miałaby niedaleko do domu rodzinnego matki. Wysyła zatem dokumenty do tamtejszej stacji telewizyjnej z napisanym wstępnie scenariuszem, który zawiera pomysł dotyczący "kamyków wybaczania".

Jak zareaguje Michael na propozycję wyjazdu Hannah do Chicago ? Czy kobieta uda się na rozmowę kwalifikacyjną ? Czy stacji telewizyjnej spodoba się wstępny zarys programu ? Komu będzie zależało na wyjeździe Hannah z Nowego Orleanu ? Kto ujawni jej przeszłość i w jakim celu ? Czy Hannah postanowi odwiedzić swoja matkę i przekazać jej "kamyk wybaczenia" ? Czy spotka się ze swoim byłym narzeczonym Jackiem ? Czy Hannah i Michael wezmą ślub ? Jakie konsekwencje wywoła idea "kamyków wybaczania" ? Co wydarzyło się kilkanaście lat temu pomiędzy Hannah a jej matką ? Jak ułoży się dalsze życie Hannah ? Czy będzie szczęśliwa ?

"- To twoja historia, twoja prawda. Wierzysz w nią i ja to rozumiem. 
Ale to nie znaczy, że to jest prawda."

Zakochałam się w tej książce od pierwszego wejrzenia. Najpierw zwróciłam uwagę na piękną okładkę, ukazującą różnobarwne kamyki trzymane w dłoniach. Następnie przeczytałam opis książki, który sugerował ciekawą, pełną tajemnic i wspaniałą historię. A potem zapoznałam się z pozytywnymi i zachwycającymi opiniami o tej powieści. Wiedziałam, że koniecznie muszę ją przeczytać. Pochłonęłam ją jednej nocy, wciągnęła mnie od pierwszej strony. Delektowałam się jej każdą kolejną stroną, każdym zdaniem, każdym słowem. Jestem zauroczona lekkim piórem autorki, ukazaną treścią, pomysłem na niepowtarzalną fabułę oraz bohaterami, z którymi przeżywałam wszystkie momenty zaistniałe w ich życiu. Przyznaję, że nie chciałam się z nimi rozstawać. To powieść nie tylko o miłości, przyjaźni, rodzinnych relacjach. Porusza ważne tematy i problemy, z którymi człowiek boryka się na co dzień. Traktuje o samotności, kłamstwach, manipulacji, popełnianiu błędów, wybaczaniu, uwolnieniu się od przeszłości, rywalizacji zawodowej, wyrachowaniu, egoistycznym podejściu do życia oraz wykorzystywaniu innych do realizacji własnych celów. W książce ukazanych jest mnóstwo wątków, niespodziewanych zdarzeń, co jakiś czas pojawiają się kolejni bohaterowie. Wszystkie elementy idealnie się uzupełniają, co sprawia, że czyta się tę książkę z ogromną ciekawością i fascynacją.

"Słodycz wybaczenia" to mądra, życiowa, wzruszająca, poruszająca, pełna pięknych myśli i życiowych wskazówek powieść. Uświadamia nam, że każdy z nas popełnia błędy, posuwa się do kłamstw z różnym skutkiem, należy wyciągnąć wnioski, podjąć kroki w celu ich naprawienia i uwolnić się od dręczących nas wyrzutów sumienia. Ponadto pokazuje, że należy zamknąć za sobą przeszłość, uwolnić się od niej, bo tylko dzięki temu można zacząć żyć chwilą obecną i czekającą nas przyszłością, która być może będzie lepsza, szczęśliwsza i pełniejsza.

Reasumując, "Słodycz wybaczenia" to powieść wywołująca mnóstwo emocji, pozytywnych i ciepłych uczuć, skłaniająca do przemyśleń i dokonywania życiowych zmian oraz wskazująca drogę ku lepszemu życiu. Jestem zachwycona tą książką i przedstawioną w niej historią. Na pewno sięgnę po kolejną powieść Lori Nelson Spielman.


"- Zawsze sobie wyobrażałam, że życie to taki duży pokój wypełniony świecami - dodaje. - 
Kiedy się rodzimy, połowa tych świec już płonie. 
Przy każdym dobrym uczynku zapala się kolejna, dając coraz więcej światła.
- Ładne - stwierdzam.
- Ale później niektóre płomyki gasi egoizm i okrucieństwo. 
Tak więc, rozumiesz, zapalamy jedne świece i gasimy inne. 
Na koniec możemy tylko się modlić i ufać, że stworzyliśmy w tym świecie więcej światła niż mroku."


Tytuł : "Słodycz wybaczenia"
Autor : Lori Nelson Spielman
Wydawnictwo : Rebis
Rok wydania : 2015
Oprawa : miękka
Ilość stron : 413


Serdecznie polecam !


  Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Rebis.

3 komentarze:

  1. Takie kamyki to ciekawy pomysł. Może warto byłoby się w kilka wyposażyć? Może niejedną relację można by dzięki nim uratować?

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)