poniedziałek, 18 kwietnia 2016

P@n Wilk i tajemnice tajemnic - J. Wilk




"Jedni twierdzą, że miłość jest wieczna, drudzy, że z rzeczy wiecznych trwa najkrócej. 
Kolejni mówią, że miłość nigdy nie umiera, a zaprzeczają im ci, którzy twierdzą, 
iż kochać można więcej niż raz. 
Są też tacy, którzy miłość warunkują istnieniem między dwojgiem ludzi prawdziwej przyjaźni, 
a z tych dla odmiany kpią sceptycy głoszący, że przyjaźń między mężczyzną a kobietą nie jest możliwa. Przykłady można mnożyć. I w tym właśnie tkwi sens."


"P@n Wilk i tajemnice tajemnic" jest książką nawiązującą do pierwszej napisanej przez autora "P@n Wilk i kobiety", z recenzją której mieliście możliwość się zapoznać na moim blogu pięć dni temu. Szczerze mówiąc, długo myślałam nad tym, co mam napisać odnośnie tej książki z jednego konkretnego powodu. Ta książka spowodowała, że nie mogłam się skupić na przyziemnych sprawach, na życiu codziennym. Spodziewałam się, że będzie stylem i zamysłem podobna do pierwszej części. Pomyliłam się jednak. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona głęboką treścią poruszającą serce i zapadającą w pamięć na długo.

Pan Wilk nadal świetnie gotuje i uwielbia pić dobre wino - nie tylko w domowym zaciszu, ale głównie z kobietami, z którymi w dalszym ciągu się umawia, poznając je nie tylko na portalach randkowych. Cały czas intensywnie uprawia sporty, jeździ na rowerze pokonując kilkanaście kilometrów dziennie, na nartach - co nie raz kończy się upadkiem, biega, uczęszcza na fitness. W życiu zawodowym nadal się spełnia. Odbywa podróż m.in. do Egiptu, Włoch. Bardzo dużo czasu poświęca rozmowom z ukochaną córką. Coraz częściej również zaczyna sobie uświadamiać, że jest samotnym mężczyzną. Nie wystarczają mu już przelotne znajomości, które różnie się kończą. Pragnie zaznać prawdziwej miłości, która niestety nie nadchodzi. Dostrzega również swoją lekką bezmyślność w trakcie wypadów z kumplami, na których wpadają na totalnie głupie w ich wieku pomysły, chcąc wrócić do lat młodości, by znów stać się Bogami. Nie biorą pod uwagę późniejszych konsekwencji. U kobiet zaczyna dostrzegać walory, na które wcześniej nie zwracał za bardzo uwagi lub po prostu mu nie przeszkadzały. Żegna jedną z koleżanek, która w młodym wieku przegrała walkę z rakiem. Wraca wspomnieniami do czasów studenckich, kiedy ta sytuacja dotyczyła innej młodej dziewczyny. Wydarzenia te wywołują u niego łzy.
Pewnego dnia sam dowiaduje się, że jego życie na ziemi może już niedługo się skończyć, gdy wykryto u niego zator płuc. To jest dla niego najgorsza wiadomość. Wiedział, że musi poinformować o tym córkę, którą tak bardzo kocha. Jak wyznać własnemu dziecku, że już może go nigdy nie zobaczyć ?
Pan Wilk nie zdaje sobie nawet sprawy, że każdego dnia sprawują nad nim opiekę dwie istoty, będące jego aniołami stróżami...

"Kilka lat temu modliłem się o śmierć. Potem pojawiła się Lola. Dwa lata później Ona. 
Właśnie zaczynałem rozumieć coś z tego, co mnie otaczało. 
Właśnie powoli cegła po cegle zaczynałem odbudowywać to, co zburzyłem wcześniej, a tu coś takiego. Podobno człowiekowi, który umiera, całe życie przelatuje przed oczami. 
Ja swoje życie widziałem wyłącznie przez pryzmat osób, 
które zawiodłem i które zawiodę po raz kolejny. Umierając."

Pan Wilk przeszedł wielką metamorfozę. Owszem nie zrezygnował ze spotkań z kobietami, ale już nie były tak częste jak dotychczas. Nie sprawiały mu już tak bardzo przyjemności pojedyncze epizody, tak naprawdę nic nie wnoszące do jego życia uczuciowego. Fakt, że musiał walczyć z kobiecą obsesją na jego punkcie czy niekiedy nawet ze swoją naiwnością, doprowadził do usunięcia w pewnym momencie kont na portalach randkowych. Zdarzyło mu się przekonać, co oznaczają motyle w brzuchu. Zaczął czerpać przyjemność ze zwykłego seksu, smakowania każdego kawałka kobiecego ciała, nie korzystając przy tym z żadnych przedmiotów. Powoli też zaczął zauważać, że zmienił swoje nastawienie do pewnych spraw i otaczającego go świata. Skończył bowiem czterdzieści cztery lata, a to do czegoś zobowiązuje. Mimo wykonywanych ćwiczeń, nie zauważa żadnych pozytywnych zmian w swoim wyglądzie, nie podoba mu się własne odbicie w lustrze. Zdaje sobie sprawę, że nie jest idealny. U kobiet, zaczyna się bardziej skupiać na tym, co mają do powiedzenia, ich elokwencji, inteligencji. Owszem, muszą mu się podobać wizualnie i być atrakcyjne, ale już nie przeszkadzają mu w nich pewne zauważalne niedociągnięcia w wyglądzie.

"Po prostu nie zawsze jesteś w każdym momencie gotów na każdą osobę. 
I nie zawsze ta osoba jest gotowa na ciebie. Spotkaliśmy się w niewłaściwym dla siebie czasie. 
Zaledwie kilka miesięcy wcześniej odeszła Ona. Siedziałem akurat przed kompem na jakimś portalu. Pierwsze kroki w ars amandi w sieci. 
Byłem nagrzanym na kontakt z drugą płcią desperatem, wierzącym naiwnie, 
że wszystko można odbudować, zacząć od nowa, ot tak, z dnia na dzień. 
Cóż, młodość rządzi się swoimi prawami, a ja miałem wtedy dopiero czterdzieści lat."

Uświadamia sobie, że się starzeje i że zbliża się wielkimi krokami do końca. Pewne zaistniałe sytuacje w życiu pomogły mu wiele zrozumieć. Bardzo tęskni za mamą, którą wspomina z ogromną miłością i szacunkiem. Dochodzi do wniosku, że ojciec był, jest i będzie jego najlepszym przyjacielem. Ponadto czuje, że nie jest gotowy, aby zostawić na tym świecie córkę. Łapie się na tym, że większą przyjemność czerpie z przebywania na imprezie w gronie emerytów niż na piciu piwa i paleniu trawki wśród swoich znajomych. Wykazuje duże zainteresowanie sytuacją walk na Majdanie i Ukrainie, o które szczegółowo wypytuje Sarę, poznaną na portalu randkowym. Jednak kiedy dziewczyna nazywa jego córkę "bachorem", jego reakcja jest natychmiastowa i nieprzyjemna.

"Dopiero po czterdziestce zrozumiałem, że moimi największymi przyjaciółmi byli rodzice. 
No może że mama, to wiedziałem wcześniej.
 Ale o ojcu jako po prostu o przyjacielu zacząłem myśleć nie tak dawno. Nie z jego winy. Z mojej. 
Wcześniej byłem za głupi, by to zrozumieć. Zawsze go bardzo kochałem, ale żeby przyjaciel ? 
Wydawało mi się, że to może dotyczyć innych ludzi. Nie ojca. 
A kim, jeżeli nie przyjacielem, jest człowiek, który zawsze był ze mną 
i który nigdy się ode mnie nie odwrócił, nawet gdy miał ku temu powody ? 
W każdej sytuacji, gdy byłem na dnie, wyciągał do mnie rękę. Pamiętam..."

"P@n Wilk i tajemnie tajemnic" to moim zdaniem zdecydowanie lepsza książka od poprzedniej. W pierwszym tomie ukazanych było więcej kobiet, seksu, perwersji, wulgaryzmów. Natomiast w tej powieści przeważały uczucia i emocje bohatera. Zdarzały się momenty, kiedy uśmiech nie znikał z mojej twarzy. Przede wszystkim jednak większość opisywanych wydarzeń wywoływało u mnie łzy. Sytuacje, w których Pan Wilk prowadził rozmowy ze swoją córką, a także, w których wspominał nieżyjącą mamę poruszyły mnie dogłębnie. Ponadto ta książka to połączenie świata rzeczywistego z metafizycznym. Rozdziały, w których toczyły się rozmowy między aniołami stróżami, czuwającymi nad Panem Wilkiem, stały się cudownym i magicznym uzupełnieniem tej książki.

Reasumując, jestem zauroczona i zaskoczona stylem pisania, fabułą, przekazem i samą treścią książki. Pochłonęłam ją bardzo szybko, ponieważ niesamowicie mnie wciągnęła. Czytanie jej było dla mnie przyjemnością. Skłoniła mnie do wielu refleksji i na pewno pozostanie w pamięci na długo ( zresztą tak samo jak pierwszy tom ). Tak jak napisałam parę dni wcześniej, że o Panu Wilku nie da się zapomnieć, tak w dalszym ciągu podtrzymuję zdanie. Jedyną wadą książki "P@n Wilk i tajemnice tajemnic" jest to, że według mnie jest za krótka. Dlatego też z niecierpliwością będę czekać na ciąg dalszy historii z Panem Wilkiem w roli głównej.


"Życie na ziemi tworzy nas na później. Będąc na ziemi my tworzymy życie tam. 
Czas nie ma znaczenia. 
Znaczenie ma tylko to, kim jesteśmy za życia i kim będziemy dzięki temu potem. 
A jak spieprzysz tę minutę, o której wspomniałeś, ten ułamek drogi, gdy jesteś człowiekiem, 
to w najlepszym razie trafisz do wymiaru, do którego nie chciałbyś trafić. Nie w każdym jest fajnie." 


Tytuł : "P@n Wilk i tajemnice tajemnic"
Autor : Jarosław Wilk
Wydawnictwo : Pro - Wizja
Rok wydania : 2015
Oprawa : miękka
Ilość stron : 303


Serdecznie polecam!

Za książkę serdecznie dziękuję Autorowi.

13 komentarzy:

  1. Recenzja jak zwykle rewelacja!!! chociaż muszę przyznać, że posłodziłaś w niej Panu Wilkowi :))))Jeśli o mnie chodzi to mam dylemat, bo nie wiem od której jego książki zacząć. Pierwsza wydaje mi się kontrowersyjna, druga całkiem fajna, a trzecia ( sądząc po fragmencie jaki Pan Wilk wstawił na profilu) oburzająca ;) zatem pewnie przeczytam najpierw drugą, potem może skuszę się na pierwszą a trzecią pominę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja z niecierpliwością będę czekać na trzecią książkę :)

      Usuń
    2. Jak trzecia już Cię Asiu oburza to ja bym na Twoim miejscu darował sobie dwie pierwsze. Mówię serio, szczerze jak jest :-)

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. A może z przekory przeczytam? I wtedy się okaże jak jest ;)

      Usuń
  2. Super recenzja, ale raczej nie sięgnę. Nie lubię tego typu literatury. Jakoś mnie nie kręci.
    Przewodnik Czytelniczy

    OdpowiedzUsuń
  3. Druga część Wilka długo mnie trzymała. Myślę ze trzecią będzie bardzo mocna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się nie mogę doczekać trzeciej :) Jestem bardzo ciekawa :)

      Usuń
  4. Ja również czekam z niecierpliwością ☺

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z recenzją. Po pierwszej części byłam zachwycona Wilkiem ale po drugiej długo siedział mi w głowie ☺

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z recenzją. Po pierwszej części byłam zachwycona Wilkiem ale po drugiej długo siedział mi w głowie ☺

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)