czwartek, 28 stycznia 2016

I po cholerę mi to było ! - M. Osa



"I po cholerę mi to było !" - Marta Osa
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Oprawa miękka
Ilość stron : 264


"I po cholerę mi to było !" to lekka, przyjemna, pełna humoru książka idealna na długie jesienno - zimowe wieczory. Uwagę bez wątpienia przyciąga jej ciekawy tytuł, po dostrzeżeniu którego zastanawiamy się jakiej historii może dotyczyć. Ze względu na różnorodność opinii zamieszczonych w internecie, postanowiłam nabyć książkę i sama się przekonać, czy jest warta uwagi. Jest to opowieść o miłości, przyjaźni - również damsko - męskiej, tęsknocie, poszukiwaniu szczęścia i przysłowiowej drugiej połówki jabłka. 

Ola - nauczycielka sztuki, matka dorosłego syna Tytusa, kobieta porzucona przez żonatego mężczyznę - Marcina, pewnego dnia staje w obronie koleżanki z pracy policzkując księdza - katechetę Wojtka. Po zaistniałym incydencie udaje się do dyrektora szkoły i informuje go o udaniu się na roczny urlop zdrowotny. Jednak bohaterka nie potrafi do końca odnaleźć się w tej całej sytuacji. Nie ma żadnych obowiązków i dysponuje mnóstwem wolnego czasu. Popijając codziennie metaxę i spotykając się z przyjaciółmi, postanawia któregoś dnia, że zajmie się przydomowym ogrodem. Projektuje go, urządza, robi zakupy. A we wszystkim pomaga jej dawny uczeń - Michał. W czasie wolnym uczęszcza na zajęcia z tai - chi, masaże, biega, spaceruje i popija zieloną herbatę. Wieczorami pisuje e-maile do byłego partnera, jednak nie wysyła ich a zapisuje w folderze "kopie robocze". Spotyka się z przyjaciółmi : Dorotą, Mariolką i Maxem. Stara się im pomóc w rozwiązywaniu ich problemów, angażuje w ich osobiste życie. Dostaje również kilka propozycji zaprojektowania podwórek miejskich oraz ogrodów. Nie zdaje sobie wówczas sprawy, że praca ta nie tylko wpłynie na jej życie, ale również jej najbliższych. 
Jak rozwiąże się kwestia spoliczkowania księdza Wojtka i co postanowi katecheta ? Czy Dorota, Mariolka i Max odnajdą miłość i będą szczęśliwi ? I czy wreszcie Ola wyśle pisane listy do Marcina ? Czy będą jednak razem ?

Muszę przyznać, że książkę pochłonęłam w jedno popołudnie. Przeczytałam ją naprawdę z wielką przyjemnością i uśmiechem na twarzy. Zawiera mnóstwo przezabawnych sytuacji. Wywołuje wiele pozytywnych emocji. Uświadamia nam, że czasami należy zacząć wszystko od nowa i nie bać się tego. Warto mieć nadzieję i warto czekać na to, co przyniesie nam życie, które potrafi zaskakiwać w najmniej oczekiwanym momencie. 

Zachęcam do lektury :) Ja na pewno sięgnę po kolejną książkę autorki. 


2 komentarze:

  1. opis zachęca do lektury, sprubóję

    OdpowiedzUsuń
  2. Zbyt wielu wątków tu nie rozwinęłaś, sądzę, że warto by było wspomnieć o kilku mankamentach. Co do przemęczenia książki to również jedno popołudnie mi zajęło, jednak nie popełnię tego grzechu i nie skusze się na inną książkę autorki. Co to, to nie.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)