środa, 8 lutego 2017

Przedpremierowo: Niczyja. Kwiat magnolii - A. Crevan Sznajder




"Kocham Japonię. Naprawdę. 
Zawsze marzyłam o tym, by móc ją zobaczyć. 
By tam polecieć choćby na kilka dni. 
Moje marzenie się ziściło w pewien kwietniowy weekend."


Pewnego dnia dostrzegłam na jednym z portali społecznościowych okładkę książki "Niczyja. Kwiat magnolii", która mimo swojej prostoty i pozbawiona wielobarwności przykuła moją uwagę na tyle, aby bliżej przyjrzeć się jej zawartości. Nie ukrywam, że po pierwsze nie słyszałam dotychczas o autorce, a po drugie nigdy nie interesowałam się światem anime czy mangi, który ukazany jest w mini powieści. Aczkolwiek pojęcia te nie były mi tak do końca obce, gdzieś widziane i słyszane. Po zapoznaniu się z opisem książki, postanowiłam zasmakować tegoż świata, spróbować poniekąd czegoś nowego, a przede wszystkim poznać bohaterów i ich historię. Jakie wrażenie wywarła na mnie ta publikacja? Zapraszam na moją opinię.

Anna Crevan Sznajder - początkująca pisarka, absolwentka kursów pisarskich, miłośniczka Japonii, współautorka książki Facet do wzięcia. Wielbicielka Kuroko no basket - Tadatoshi Fujimaki, które było inspiracją do napisania książki Niczyja. Kwiat Magnolii oraz jej kolejnych części. Historia w niej opowiedziana przenosi czytelników do świata Otaku. Do świata mang i anime, konwentów, cospley'ów i dobrej zabawy z nutką orientu w tle. Świat ten towarzyszy autorce od wielu lat.

Crevan to początkująca pisarka, mangaka, wielbicielka anime i mangi, a przede wszystkim miłośniczka Kuroko no basket. Wydała właśnie swoją pierwszą książkę. W pewien kwietniowy piątek wylatuje do Tokio. W podróży towarzyszy jej przyjaciółka, a zarazem koleżanka z pracy - Kate. Kobiety mają reprezentować wydawnictwo na japońskim konwencie, a ponadto promować nową książkę Crev. Przyjaciółki po wielogodzinnym locie docierają do hotelu, a następnie wybierają się na zakupy. Niestety gubią się w tłumie. Crevan staje sie świadkiem próby colspley'ów. Nagle przypadkiem wpada na chłopaka niesamowicie przypominającego Kise - jej ulubionego bohatera. Kobieta jest oczarowana i zafascynowana. Nawiązują rozmowę, spotykają się, wspólnie spędzają miło czas. Jednak Crev wie, że za parę dni będzie musiała wracać. Tymczasem pojawiają się pewne problemy i niedopowiedzenia... A weekend dobiega końca... Kim tak naprawdę jest Kise? Jaką tajemnicę skrywa? Jak potoczą się dalsze losy bohaterów?

Szczerze mówiąc, jestem mile zaskoczona, a nawet mogłabym śmiało powiedzieć, że oczarowana tą książeczką, a przede wszystkim przedstawioną w niej historią, która została opisana w niezwykle realny i niewyidealizowany sposób. Już od pierwszej strony zostałam wciągnięta w przepiękny świat mangi, który mnie zwyczajnie ujął. Wyraźnie poczułam fascynację autorki zarówno Japonią - Krajem Wschodzącego Słońca i Krajem Kwitnącej Wiśni, jak i mangą Kuroko no basket oraz jej bohaterami. W każdym słowie i zdaniu wyczuwałam jej ogromną pasję i chęć podzielenia się nią z czytelnikami. Ponadto ukazana opowieść od początku wprowadza nas w niepowtarzalny i ujmujący klimat, bije od niej cudowne ciepło. To sprawiło, że z przyjemnością pochłonęłam tę pozycję i przyznaję, że trochę żałuję, że jest ona taka krótka, bo liczy zaledwie dziewięćdziesiąt sześć stron.

W książce poznajemy dwie przyjaciółki o zdecydowanie odmiennych charakterach i światopoglądach, które wyruszają do wspaniałej Japonii i ulegają jej urokowi. Jednak najważniejszym motywem tejże powieści jest rodzące się uczucie między Crevan a Kise. Od początku wyczuwalne jest ich wzajemne przyciąganie się, budzące się pożądanie. Sceny intymne z ich udziałem są bardzo subtelne, piękne, intensywne, pełne namiętności i niezwykle przyjemne w odbiorze. Z ciekawością śledziłam ich losy w trakcie zaledwie czterodniowego pobytu głównej bohaterki w Tokio, przyglądałam się ich zachowaniu, próbowałam zrozumieć ich postępowanie, a także trzymałam kciuki za ich związek i uczucie, którym się wzajemnie obdarowali. Polubiłam ich bardzo (pomimo ich niektórych wad, ale przecież nikt nie jest idealny) i było mi żal się z nimi rozstawać. Na szczęście to nie koniec ich historii, bowiem jestem po lekturze dopiero pierwszej części "Niczyja. Kwiat magnolii".

Książka napisana jest prostym, lekkim i zrozumiałym stylem. Dialogi nie są skomplikowane, czasem zbyt banalne, ale chwilami wartościowe i wiarygodne, nasiąknięte emocjami. Atutami na pewno są plastyczne opisy, rozbudzające wyobraźnię i stanowiące znakomite tło całej historii. Niejednokrotnie w trakcie lektury przewinęła mi się myśl, aby po prostu kupić bilet lotniczy i udać się w długą, ale jakże ekscytującą i porywającą podróż do Japonii. Dodatkowo autorka sprawiła, że mam ochotę zaczerpnąć więcej informacji na temat mangi i anime, a to moim zdaniem stanowi ogromny pozytyw.

Zaletami książki są bez wątpienia piękna, a zarazem skromna i prosta okładka oraz zdecydowanie intrygujący tytuł, który przyciągnął moją uwagę i w dużej mierze wpłynął na moją decyzję, aby sięgnąć po tę mini powieść. Niestety muszę też wspomnieć o słabszej stronie książki, a mianowicie w trakcie jej lektury dopatrzyłam się licznych błędów literowych i interpunkcyjnych. Nie wpłynęło to bynajmniej na moje ostateczne postrzeganie książki i przedstawionej w niej opowieści, aczkolwiek czasami mnie to irytowało. Jednak otrzymałam wersję próbną, jeszcze przed korektą, zatem liczę, że końcowe wydanie będzie już poprawione i dopracowane. Czekam na to z niecierpliwością.

Podsumowując, "Niczyja. Kwiat magnolii" to przyjemna, lekka, pełna ciepłych uczuć, magiczna, czasami wzruszająca, a chwilami wywołująca uśmiech na twarzy opowieść o miłości, przyjaźni, pasji i spełnianiu marzeń. Serdecznie polecam, szczególnie na długie i zimowe wieczory.


Cytaty:


"(...) Chciałam jego, chciałam wierzyć, że bajka jest prawdą, a cuda się zdarzają.
Że to nie przypadek, a przeznaczenie to nasze nagłe spotkanie tutaj.
Tak daleko od domu, w tym cudownie dziwnym, obcym
ale jakże fascynującym kraju. 
I jeszcze on! Ten mój pan prawdziwy - nieprawdziwy
 i tak bardzo autentyczny."


"(...) Moje uczucia, to co czułam, właśnie toczyły walkę o przetrwanie,
ale rozsądek nie dawał za wygraną.
Dlaczego nie posłuchałam go wcześniej?
Sama tego chciałam przecież!
Poszłam za głosem serca i dałam się ponieść chwili, 
a teraz miałam za swoje. 
Jednak zapytałam, bo musiałam to wiedzieć."


"- Crevan. Posłuchaj, prawda zazwyczaj jest jedna,
prosta i nieskomplikowana, ale najtrudniej jest uwierzyć właśnie w nią.
Kombinujemy, kluczymy, szukamy niewiarygodnych rozwiązań.
A ona jest nie raz na wyciągnięcie ręki,
szkoda że tak rzadko ją dostrzegamy."


"(...) Czasami niedopowiedzenia są najlepszym wyjściem,
bo zawsze można wierzyć w to, że kiedyś jeszcze..."




Tytuł: „Niczyja. Kwiat magnolii”
Autor: Anna Crevan Sznajder
Wydawnictwo: system wydawniczy Ridero
Premiera: 2017
Oprawa: miękka 
Ilość stron: 96


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję autorce - Annie Crevan Sznajder.


Książka bierze udział w wyzwaniu:


7 komentarzy:

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)