Strony

piątek, 13 lipca 2018

"Frajda" - Marta Dzido




"(...) Nie było wtedy ważne, czy to miłość i czy starczy jej do jutra, czy na zawsze, 
a może na nigdy więcej. Byliśmy teraz i tu."
 
 
Dlaczego sięgnęłam po "Frajdę"? Zdecydowałam się zapoznać z ową książką poniekąd intuicyjnie, a niejako zaintrygowana nurtującym połączeniem optymistycznego tytułu z dość nostalgicznym, przynajmniej tak mi się wtenczas wydawało, opisem fabularnym. Coś mi pomiędzy nimi nie grało, uwierało, ciekawiło, coś przyciągało i pobudzało wyobraźnię. Coś mi też mówiło, że moje pierwsze spotkanie z piórem Marty Dzido będzie udane i satysfakcjonujące. Czy rzeczywiście tak było?