Strony

piątek, 13 września 2019

„W jego oczach” — Alicja Sinicka




„ (...) trzeba się od czegoś oddalić, żeby to dobrze zobaczyć.”

 
Lena i Artur są parą od dwóch lat. Niedawno się zaręczyli i planują ślub. Mieszkają w ogromnym domu na terenie posiadłości Mangano. W domu pełnym kamer, położonym nad jeziorem i w otoczeniu lasu. W domu, w którym kobieta traci powoli poczucie bezpieczeństwa, albowiem ostatnimi czasy dzieją się wokół niej dziwne rzeczy. Plama krwi na sukience, napis na lustrze, poduszka pomazana szminką, nietypowe zachowania mieszkańców domu, dziwne i nieco przerażające wizje oraz wiadomości budzące strach. Lena nie radzi sobie z tym, co się dzieje, nie potrafi do końca wytłumaczyć owych wydarzeń. Nikt jej nie wierzy, zresztą ona sama przestaje już sobie ufać. Może to początek choroby, która chce ją zniszczyć tak jak jej ciotkę...
 
Gęsta i ciężka atmosfera — to z tym wyrażeniem będzie mi się kojarzyć najnowsza powieść Alicji Sinickiej. Jej początek mogę śmiało określić jako przeciętny, dlatego też dwa dni zajęło mi zaznajomienie się z zaledwie kilkudziesięcioma stronami. Jednak im dalej, tym lepiej — fabuła coraz bardziej mnie intrygowała, wciągała, ale też wyzwalała swego rodzaju niepokój. Ukazana historia z jednej strony przytłaczała duszną aurą i wprowadzała w nostalgiczny stan, a to z kolei powodowało, że niejednokrotnie przerywałam lekturę, aby zaczerpnąć świeżego powietrza. Tak, dobrze czytacie. Potrzebowałam tlenu, którego owa opowieść pozbawia. Jednocześnie ta budzi ciekawość, sprawia, że chce się podążać tajemniczą drogą do samego jej końca i poznać wreszcie finał, a ponadto uwolnić się od intensywnych emocji.

Emocji, które całkowicie zniewalają, zabierają poczucie rzeczywistości, aż nadto pobudzają wyobraźnię, chwytają swymi niewidzialnymi mackami, wzniecając strach i kompletnie pozbawiając wewnętrznego spokoju. Nagle twój puls zaczyna przyspieszać, serce mocniej bić, czujesz, że się dusisz, że musisz opuścić ten świat, w którym się chwilowo znajdujesz. Że potrzebujesz przerwy, bo inaczej nie jesteś w stanie kontynuować tej podróży. Podróży pełnej tajemnic, niedopowiedzeń, meandrów psychiki ludzkiej, nieprzewidzianych sytuacji, a przede wszystkim niepozbawionej mroku, wszechogarniającej ciemności, która napawa lękiem, ale też niebywale absorbuje.

Ta historia bowiem skrada myśli, zajmuje, skupia całą uwagę, zakotwicza się gdzieś głęboko i nie pozwala zapomnieć. Wyróżnia się oryginalnością i niepowtarzalnym klimatem, którego stworzenie zdecydowanie nie należy do najłatwiejszych. Autorka posiada nie tylko umiejętność czarowania słowem, ale też swoisty dar — potrafi zawładnąć umysłem czytelnika do tego stopnia, że ten stopniowo traci grunt, albowiem zaciera się granica między rzeczywistością a wyobrażeniem. To niewątpliwie najważniejszy atut powieści „W jego oczach”.

Powieści, która zaskakuje, porywa, porusza, nurtuje, spędza sen z powiek, a poniekąd skłania do refleksji. Powieści, po którą bez wątpienia warto sięgnąć (pod warunkiem, że znacie pierwszą część). Trzeba jednak pamiętać, aby dawkować sobie jej lekturę. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta — aby nie zwariować. 
 
 
 „ - Czasem człowiek walczy, bo jest egoistą, i widzi jedynie czubek swojego nosa.”
 
 
Tytuł: „W jego oczach”
Autor: Alicja Sinicka
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 2019
Ilość stron: 368
Oprawa: miękka
Kategoria: literatura obyczajowa
Egzemplarz recenzencki

1 komentarz:

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)

Korzystanie ze strony Wielbicielka książek i pozostawianie komentarzy jest jednoznacznym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Jednocześnie każda osoba ma prawo do dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich poprawienia w razie potrzeby.