Strony

środa, 4 lipca 2018

"Ostatni portret Melanii" - Ewa Madeyska




"(...) - Ludzie tak naprawdę są ślepi. Widzą tylko to, co chcą zobaczyć. 
Słyszą tylko to, co chcą usłyszeć."


"Ostatni portret Melanii" to pierwszy tom trylogii Ostatnie autorstwa Ewy Madeyskiej - scenarzystki i dramatopisarki nominowanej w 2008 roku do Nagrody Literackiej Nike za powieść "Katoniela". Przyznaję, że twórczość pisarska autorki nie była mi dotąd znana, a o jej najnowszej serii dowiedziałam się z newslettera Domu Wydawniczego Rebis. Wspomniana książka od razu zwróciła moją uwagę za sprawą intrygującego tytułu. Ów był sprawcą mego zainteresowania i chęci zaznajomienia się z pierwszą częścią cyklu. Czy było warto? Czy sięgnę po kontynuację?
 
Igor Żurek to artysta, malarz od dawna unikający portretów. Melania Łucka jest właścicielką galerii o ciekawej nazwie - żArt, prowadzi biuro rachunkowe i aranżuje wnętrza. On i ona tworzą, wydawać by się mogło, piękną i szczęśliwą parę. Ale... No właśnie. Pewnego ranka mężczyzna budzi się w pustym domu, ba!, w pustym pokoju. Poprzedniego wieczoru oświadczył się Melanii, a ona oświadczyny przecież przyjęła. Dlaczego zatem jej nie ma? Gdzie jest? Dlaczego zniknęła? Igor postanawia ją odnaleźć, zgłasza zaginięcie na policji, udaje się do galerii, gdzie próbuje wyciągnąć jakieś informacje od pracującej tam Nikoli Napiecek. Młoda kobieta decyduje się pomóc malarzowi. Udają się w poszukiwania różowym skuterem Nikoli, dziewczyny nieprzewidywalnej i oczarowanej powieściami niejakiej Sandry Sauer. Podróż, w którą się wybiorą nie tylko okaże się bogata w liczne przygody i zawirowania, ale nade wszystko pozwoli im dostrzec to, czego wcześniej tak naprawdę nie widzieli. Bo nie chcieli zobaczyć. Na jaw wychodzą mroczne tajemnice, a i przeszłość powraca. Koniec wyprawy dla wszystkich będzie szokiem...

To jest powieść, której w ostatnim czasie potrzebowałam, której nieświadomie wyczekiwałam i o której w pewnym sensie marzyłam. Głównym jej nurtem jest obyczajowy, który z kolei urozmaicony został nutką sensacyjną, namiastką sztuki, wagonem rozmaitych przygód, a co najważniejsze licznymi sekretnymi śladami, po których odkrycie z przyjemnością wyruszyłam. Epizod goni epizod, nic nie jest oczywiste, nic nie jest jasne, stopniowo ujawniane są poszczególne karty ukazujące życiorysy bohaterów, ich wzajemne korelacje i rodzinne więzi, a nade wszystko zdarzenia, nierzadko dramatyczne i poruszające, które odcisnęły swe piętno na ich dotychczasowym życiu. To nie jest historia o podłożu romantycznym, to z pewnością nie jest typowa literatura kobieca, choć jej elementy oczywiście się pojawiają. To powieść o wędrówce do przeszłości, próbach zrozumienia tego, co było i wpływie przeszłości na to, co jest teraz. To niepozbawiona humoru podróż w głąb siebie, pokazująca słabości, ale też wskazująca wartości. Niewielkie szantaże, kradzieże, pobicia, ucieczki - to z tym między innymi będą zmagać się Igor i Nikola. Jednak w szczególności zmierzą się ze sobą i ze swymi wspomnieniami, a ich skuterowa wędrówka okaże się cenną lekcją.

Opowieść, choć przybiera niekiedy nostalgiczny i sentymentalny ton, to w przeważającej części napawa pozytywną energią i wprawia w dobry nastrój. Wielokrotnie wywołuje uśmiech na ustach, ba!, zdarza się, że pojedyncze fragmenty rodzą wybuch śmiechu. A to za sprawą zastosowania znakomitych porównań, niezwykle trafnych spostrzeżeń i rewelacyjnych odzwierciedleń zachowań ludzkich. Wyśmienity kłębek fabularny, mnóstwo ironii, sarkastycznych wibracji, barwnych motywów, atrakcyjnych zwrotów toczącej się akcji, a zwłaszcza niebywale inteligentny i rzekłabym nawet, dość specyficzny styl sprawiają, iż utwór ten jest po prostu wyborny, a czas z nim spędzony w pełni wykorzystany i wartościowy. To soczysta i pięknie utkana historia. Można o niej opowiadać tylko w samych superlatywach.

Tym bardziej, że jednym z istotnych atutów jest kreacja bohaterów - niesamowita i doskonała. Różnorodność jakże barwnych postaci nadaje owej opowieści swego rodzaju pikanterii. Każda z nich skrywa tajemnicę, czegoś się lęka, przed czymś ucieka, o czymś marzy i do czegoś dąży. Każda wyróżnia się na tle pozostałych, oryginalnością, światopoglądem i mentalnością. Każda radzi sobie z trudną i bolesną przeszłością na swój własny sposób, niekoniecznie słuszny. Każda obawia się uzewnętrznienia swoich myśli, reakcji własnej i najbliższych, a niejako nawet i akceptacji, która przecież jest ważna i daje poniekąd poczucie bezpieczeństwa. Droga, w którą każdy z bohaterów się udał miała pokazać nie tylko prawdę o nich samych, ich oczekiwaniach i uczuciach, ale zwłaszcza zobrazować potrzeby i emocje drugiego człowieka, które są równie ważne, a czasem może i ważniejsze.

"Ostatni portret Melanii" to zdecydowanie powieść zaskakująca, nieprzewidywalna, mądra i czarująca niejednym znaczącym przesłaniem. To historia o zerwanej przyjaźni, nieszczęśliwej miłości, błędnych wyborach, poczuciu winy, samotności i odrzuceniu. O tajemnicach burzących w miarę stabilny świat, przeżywaniu żałoby, stopniowym zacieraniu wyrzutów sumienia, pragnieniu miłości i bliskości, życiu w złudzeniach oraz o niewyjawianiu prawdy w obawie przed niezrozumieniem otoczenia. Jednak nade wszystko to opowieść o niewidzialnych gołym okiem sygnałach wysyłanych przez drugiego człowieka. O patrzeniu na niego, ale niedostrzeganiu jego głębi. O tkwieniu w przekonaniu, że jest pięknie. A tak naprawdę to piękno nierzadko jest tylko iluzją.

Refleksyjny, inteligentny, pełen uroku, wzruszeń i humoru - taki właśnie jest "Ostatni portret Melanii". Warto się w ów wgłębić i przekonać o tym, że nie wszystko jest takie, jakim się wydaje... To jak, zajrzysz? 
 
 
Cytaty:
 
"(...) - Życie w braku kłamstwa nie zawsze jest życiem w prawdzie."
 
 
"(...) - Zapamiętaj sobie, że nie to jest prawdą, co mówią ludzie. 
I nie to jest prawdą, co ty mówisz o ludziach. Prawdą jest tylko to, w co wierzysz. 
I komu wierzysz. Rozumiesz?"
 
 
"(...) Pewnych opowieści nie należy opowiadać ani tym bardziej opisywać.
Skoro jest dobrze, po co to psuć? 
"Co za dużo, to i świnia nie zje"..."
 
 
Tytuł: "Ostatni portret Melanii" (I tom trylogii "Ostatnie")
Autor: Ewa Madeyska
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy REBIS
Data wydania: 2018
Ilość stron: 344
Oprawa: miękka
Kategoria: literatura obyczajowa
 
 
 

3 komentarze:

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)

Korzystanie ze strony Wielbicielka książek i pozostawianie komentarzy jest jednoznacznym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Jednocześnie każda osoba ma prawo do dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich poprawienia w razie potrzeby.