Strony

środa, 9 listopada 2016

Zapamiętaj mnie - S. Hapka




"Pamiętasz, mój przyjacielu? Wiem, że tak. Nie znałem ciebie wtedy zbyt dobrze, 
jednak byłeś obecny, zawsze jesteś obecny. 
Czekałeś na mnie, bym chwycił cię za dłoń i popędził za tobą."




Czasami zdarzają się książki, po skończeniu których, zatrzymujemy się na chwilę, popadamy w zadumę, pogrążamy się w myślach. Kontemplujemy nie tylko nad poznaną historią i jej bohaterami, ale przede wszystkim nad własnym życiem. Zastanawiamy się nad jego celem, analizujemy przeszłość, nasze postępowania, zachowania w poszczególnych sytuacjach, może nawet zaniedbania, błędy, także osiągnięte sukcesy. Pytamy siebie samych, czy tak miało wyglądać nasze życie, czy jesteśmy spełnieni i szczęśliwi, czy nie za bardzo skupialiśmy się na sobie, czy o kimś nie zapomnieliśmy, czy kogoś nieświadomie nie skrzywdziliśmy, czy poświęcaliśmy wystarczającą ilość czasu rodzinie, przyjaciołom i znajomym, czy rzeczywiście kierujemy się wyznaczonymi dawno temu przez nas wartościami. "Zapamiętaj mnie" to właśnie jedna z tych książek, która skłania do refleksji nad sobą i swoim życiem. Przyznaję, że wcześniej nie słyszałam ani o niej, ani o autorze. Któregoś dnia trafiłam całkiem przypadkowo na konkurs (organizowany przez autora), w którym do wygrania była ta książeczka. Oczywiście, wzięłam udział, nie licząc za bardzo na zwycięstwo. Ale udało się. Ucieszyłam się, że będę ją miała w swojej biblioteczce ze względu na okładkę, która bardzo mi się podoba. W sumie nawet nie sprawdziłam, o czym opowiada ta powiastka. Dopiero, kiedy ją otrzymałam, zapoznałam się z opisem. Zwlekałam jednak z jej lekturą, nie potrafię powiedzieć dlaczego. Może nie byłam gotowa na to, co w niej zastanę. Ale, gdy już nastał ten dzień i zaczęłam ją czytać, to krótko mówiąc, przepadłam...

Seweryn Hapka to dwudziestosześcioletni mężczyzna, pochodzący z małej kaszubskiej wioski - Korne. Urok tego miejsca, spokój i harmonia pozwoliły mu na zebranie wszystkich kotłowanych od dawna słów, które swoje ujście odnalazły na kartkach książki "Zapamiętaj mnie". Ma nadzieję, że będziemy tak jak on przeżywać historię bohaterów. Ludzi, którzy tak jak i my wszyscy starają się po prostu odnaleźć swój sposób, by żyć godnie i być szczęśliwym. (źródło: http://sewerynhapka.wixsite.com/book).

Will Roberts i jego siostra Evelyn wychowywali się na wsi. Mieszkali z rodzicami, między którymi często dochodziło do kłótni i nieporozumień. Dzieci, nie mogąc znieść ich wrzasków, po prostu uciekały z domu, aby zaszyć się choćby na chwilę w jakimś spokojnym miejscu. Pewnego dnia, znaleźli takową ostoję, był nim pobliski pagórek, na którym uwielbiali przesiadywać i prowadzić rozmowy oraz zachwycać się otaczającymi go widokami. Tam też, Will złożył siostrze obietnicę, że nigdy jej nie opuści, nigdy nie zostawi, bez względu na wszystko. Niestety nie dotrzymał danego jej słowa. Po kilku latach ich drogi się rozdzieliły, każde z nich wybrało inną ścieżkę, którą pragnęło podążać. Will przeprowadził się do miasta, ukończył studia, otrzymał dobrze płatną pracę biurową w korporacji i spełniał się zawodowo. Pokonywał poszczególne szczeble kariery, dążył do awansów, pragnął zarabiać mnóstwo pieniędzy. Całkowicie poświęcił się pracy, wieczory spędzał albo z kolegami w barach, albo samotnie w domu w towarzystwie alkoholu lub prostytutki. Rzadko kiedy odwiedzał rodziców, siostrę i dom rodzinny. A jeśli już się tam pojawił, brakowało tematów do rozmów, a całą sytuację ratowano wymianą zdań o pogodzie czy sporcie. Oddalił się od siostry, już nie spędzał z nią tyle czasu, co kiedyś. Pewnego dnia dochodzi do dramatycznego wydarzenia, które sprawia, że Will zaczyna przewartościowywać swoje życie. Tylko, czy nie jest już za późno?

"Zapamiętaj mnie" to książka, która mnie zwyczajnie urzekła. Najpierw zauroczyła mnie prostota i banalność okładki, zawierającej coś takiego w sobie, co sprawia, że nie można oderwać od niej wzroku. Być może jest tak za sprawą widniejącej na niej klepsydry, która przypomina nam o mijającym czasie. Pewnie będę się powtarzać, ale to kolejna okładka w moich ulubionych barwach. Ponadto idealnie współgra ona z zawartością publikacji, perfekcyjnie odzwierciedla to, co tak naprawdę było istotnym elementem w całej ukazanej historii.

Moim zdaniem, ta niezwykła mini-książeczka licząca niecałe sto siedemdziesiąt stron jest bardzo dobrze napisana, lekkim i przyjemnym w odbiorze stylem. Nie dostrzegłam żadnych błędów, w zasadzie to nawet się na tym za bardzo nie skupiałam. Tak bardzo ujęła mnie przedstawiona opowieść, że nawet gdyby takowe się znalazły, to pewnie i tak nie miałoby to dla mnie większego znaczenia. Książka podzielona jest na dwanaście kilkustronicowych scen, a każda z nich jest zatytułowana. Cała historia opowiedziana jest z perspektywy głównego bohatera - Willa, który momentami kieruje swoje słowa do "przyjaciela". Nie zdradzę jednak, kto lub co nim jest, choć pewnie większość z Was się już domyśla.

"Zapamiętaj mnie" pochłonęłam w jedno popołudnie. Zaczęłam lekturę i kompletnie nie mogłam się od niej oderwać, choćby na chwilkę. Zresztą nawet nie chciałam. Zdecydowanie przeniknęłam w świat Willa, którego bardzo starałam się zrozumieć, choć nie ukrywam, że to nie było łatwe. Dla niego kariera i pieniądze były najważniejszymi wartościami. Został totalnie wciągnięty w korporacyjny wir, który miał destrukcyjny wpływ na mężczyznę. Stawał się on agresywny, nerwowy, pozbawiony empatii, interesowny, zachłanny, zarozumiały, pewny siebie w kontaktach z klientami, nieszczery. Tęsknił jedynie za dawną relacją z siostrą Evelyn, której nie potrafił odbudować, a nawet nie dążył do tego, żeby w jakikolwiek ten kontakt polepszyć. Zapomniał, że najcenniejsze w życiu są miłość, rodzina, szczęście. Życie potrafi być jednak przewrotne i wkrótce Will doświadcza bolesnych zdarzeń, które uświadamiają mu sens istnienia, pozwalają odnaleźć się w dorosłym świecie i spojrzeć na własne życie z innej perspektywy. Zaczyna on rozumieć, że czasu już nie można cofnąć, ale można wspaniale wykorzystać ten, który jeszcze pozostał. Okazuje się również, że nie tylko w Willu zachodzą zmiany.

Książka jest bogactwem pięknych, niezwykle wartościowych cytatów. Miałam naprawdę problem z wyborem tylko kilku, które uwzględniłabym w recenzji, musiałam dokonać selekcji. Jednak spisałam sobie w moim notesie wszystkie te, które zaznaczyłam w trakcie lektury, a niewątpliwie jest ich mnóstwo. Urzekły mnie również plastyczne, wielobarwne i pobudzające wyobraźnię wszelakie opisy poszczególnych osób czy miejsc, których obrazy przenikały przed moimi oczami w postaci slajdów i którymi się zachwycałam, tym samym zapominając momentami, że oderwałam się od rzeczywistości i przeniosłam do magicznego świata. Ponadto, muszę przyznać, że autor bardzo dobrze odzwierciedlił zachowania człowieka, pochłoniętego przez korporacyjną maszynę. Postać Willa została bardzo wyraziście wykreowana i ukazana w powieści. Natomiast, gdybym miała wskazać jakiś mankament tej pozycji, to znalazłby się tylko jeden, o ile można go tak nazwać. Mianowicie, czuję poniekąd pewien niedosyt po lekturze tej mini-powieści, a ściślej mówiąc, uważam, że jest zdecydowanie za krótka. Mam zatem nadzieję, że "Zapamiętaj mnie" nie jest pierwszą i ostatnią książką Seweryna Hapki.

Podsumowując, "Zapamiętaj mnie" to historia o samotności, ciągłej gonitwie, dążeniu do osiągania sukcesów, wyścigu z czasem, relacjach rodzinnych oraz poszukiwaniu własnej drogi do szczęścia. To refleksyjna, prawdziwa, emocjonalna, tajemnicza, wzruszająca, poruszająca, a momentami zaskakująca opowieść, którą warto poznać, a następnie do niej wracać, bowiem skłania ona do przemyśleń i zawiera niejedno cenne przesłanie. Serdecznie polecam!


Cytaty:

"Tego miesiąca wyniki były świetne.
Panowała doskonała atmosfera.
Pamiętam, że nawet dobrze się z Tobą dogadywałem, przyjacielu.
Nie uciekałeś mi zbyt daleko, wciąż byłeś na wyciągnięcie ręki."


"- Wszyscy rodzimy się źli. Dopiero nauka wdrażania na przestrzeni lat, 
przez rodziców lub szkoły, pokazuje nam, jak być dobrym.
Nie podejmując nauki, dalej będziesz zły. 
Identyczna sytuacja jak z innymi przedmiotami, których uczysz się w szkole.
Nie poznasz matematyki, nie będziesz potrafił liczyć. Proste."


"- W każdym razie musisz być gotowy na otrzymywanie ciosów.
Moja siostra często powtarzała: "Trzeba czasem przyjąć kilka głupich ciosów,
by móc wyprowadzić jeden mądry". 
W pewnym momencie musisz przejąć inicjatywę.
Zadawaj jeden cios za drugim.
Im mocniej będziesz uderzał, tym szybciej zwyciężysz. Osiągniesz sukces.
Musisz cały czas udowadniać, że jesteś lepszy.
Tylko charakterem, pewnością siebie i siłą
jesteś w stanie podporządkować sobie innych."


"Często słowa, które ułożyliśmy sobie w głowie,
brzmią zupełnie inaczej od tych wypowiedzianych na głos."


"- Co to znaczy być  szczęśliwym?
Przecież szczęście to chwila, która na końcu zawsze z nas kpi.
Koniec tego cholernego szczęścia to okrutna rzecz.
Ta chwila jest zawsze dramatem"


"(...) Jak mówiłem, szczęście to dramat. 
Jak kwiat, który zakwita raz na całe swoje życie.
Czekając na ten moment, można się świetnie bawić.
Podlewać, dosypywać witamin, wystawiać do słońca, chronić przed nadmiarem deszczu.
Czekać na cholerny finał. 
Kwiat w końcu zakwitnie, lecz czy my poczujemy to cholerne szczęście?
Wątpię. Będziemy patrzeć, jak kwiat gubi liście, umiera.
Będziemy tak żałośnie bezsilni."


"(...) Wtedy naprawdę uświadomiłem sobie, że dopiero teraz przyszedł czas,
by wskoczyć do pociągu pospiesznego zwanego życiem.
Zamówiłem bilet w pierwszej klasie. 
Chciałem być we wszystkim najlepszy, zawsze pierwszy.
Pierwszy do awansu, pierwszy do podwyżki. 
W pędzie pociągu pokonywałem setki osób.
Kiedy już myślałem, ze jestem na szczycie, wsiadali nowi pasażerowie,
pociąg przyśpieszał. Pokonywałem kolejnych, łudząc się, że jestem bliżej celu.
Jednak wciąż byłem tak samo daleko."


"(...) zupełnie inaczej wygląda twarz człowieka, kiedy spogląda na nią jej właściciel."


"- (...) Bagno, w którym zatapiamy się każdego dnia.
Im bardziej staramy się uwoln, tym szybciej toniemy.
Wiercimy się na lewo i prawo, rozrzucając wokół bagno, brudzimy innych.
 W pewnym momencie przestajemy walczyć, poddajemy się, zaczynamy się dusić, 
a grzęzawisko zalewa nasze całe ciało.
Upadamy wraz z całą resztą pochłoniętych ciał. 
Bezbarwnych, z pustką w oczach, bezdusznych ciał."


"- Śmierć. Wszystkich ludzi łączy śmierć.
Nieważne, czy ukończysz setki szkół, czy wybierzesz pracę bankiera,
czy mechanika. Wszyscy skończymy w piachu."


"Każdy chce być częścią czyjegoś świata. Człowiek nie jest w stanie radzić sobie z życiem sam.  
Dorastamy, spotykają nas różne sytuacje, nasza studnia się wypełnia. 
Możemy ją zapełnić dobrymi, jak i złymi uczuciami. 
Ważne jest, aby nie dopuścić do sytuacji, 
gdzie jedno z uczuć zaczyna brać nad nami górę. 
Dlatego musimy bezustannie dzielić się z innymi."


"Pękła jej studnia pełna gniewu i strachu. Potoki złych emocji zalały jej serce. 
Jej dawna studnia, która przecież niegdyś kipiała od radości i śmiechu, w końcu wyschła. 
Nikt z nas nie jest w stanie bezustannie dawać siebie, nie otrzymując niczego w zamian."





Tytuł: "Zapamiętaj mnie"
Autor: Seweryn Hapka
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2016
Oprawa: miękka 
Ilość stron: 168


Miłego dnia


16 komentarzy:

  1. Ciewaka recenzja. :) Też czasami mam tak, że odkrywam fajną pozycję przez przypadek,a potem nawet nieświadomie wciąż o niej myślę ... taki kac książkowy ... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapamiętam tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj jak ja lubię takie książki, które jeszcze długo siedzą w głowie. Ciekawa recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lekki styl, ciekawa fabuła. Nie mówię nie, może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Boję się że z tą książką będzie jak z filmowymi trailerami, gdzie w kilku minutach są najlepsze sceny z całego filmu. :) ale może się skuszę kiedyś

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie do końca przekonują mnie tego typu książki, ale kto wie? Może się skuszę. Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi naprawdę ciekawie. Jeżeli tylko będę miała okazję to się skuszę ;)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszam do nas 😍
    Świat oczami dwóch pokoleń

    + z przyjemnością obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z opisu wnioskuję, że łatwo będzie mi się zaprzyjaźnić z tą książką. :) Bardzo chętnie ją przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię książki, nad którymi można dłużej się zastanawiać. Czasem mam poczucie zmarnowanego czasu, gdy czytam lekką książkę, z którą jedyne co można zrobić to odłożyć z powrotem na półkę.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga i za wszystkie komentarze :)

Korzystanie ze strony Wielbicielka książek i pozostawianie komentarzy jest jednoznacznym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Jednocześnie każda osoba ma prawo do dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich poprawienia w razie potrzeby.