Strony

czwartek, 18 lutego 2016

Linia serc - R. Rowell


"Linia serc" - Rainbow Rowell
Wydawnictwo Otwarte
Oprawa : miękka
Ilość stron : 380


"Całował ją tak, jakby rysował idealnie prostą linię. Całował ją tuszem.
To właśnie wtedy, podczas tego zuchwałego pocałunku, Georgie zdecydowała, 
że Neal jest tym, czego jej trzeba do szczęścia." 
 

"Linia serc" - książka, po którą sięgnęłam z trzech powodów. Po pierwsze pojawiła się w związku z akcją #czytamyrazem. Po drugie zapoznałam się z opiniami, które w większości były pozytywne. Po trzecie, chciałam się osobiście przekonać, czy "Linia serc" naprawdę jest świetną lekturą i nie jest przereklamowana. To jedyna książka autorki Rainbow Rowell, którą udało mi się przeczytać. Szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam o tej pisarce i nie znałam jej twórczości. Cieszę się, że sięgnęłam po tę pozycję, bardzo mi się podobała a lekkie pióro autorki sprawiło, że czytałam ją z przyjemnością.

O czym opowiada "Linia serc" ?

Georgie McCool jest scenarzystką komedii, pracującą ze swoim wieloletnim przyjacielem o imieniu Seth. Jest mężatką i matką dwójki córek : Alice i Noomi. Kobieta stara się łączyć obowiązki domowe z zawodowymi, jednak nie do końca jej się to udaje. Kiedy ona skupia się na swojej karierze, Neal - jej mąż zajmuje się dziewczynkami i domem. Zrezygnował z pracy, aby opiekować się córkami, aby Georgie mogła się spełniać zawodowo. Są małżeństwem od wielu lat, bardzo się kochają. Mieszkają w pięknym domu na przedmieściach. Na pozór wydaje się, że tworzą udaną i szczęśliwą rodzinę. Niestety od jakiegoś czasu coś jest nie tak, nie potrafią ze sobą rozmawiać, każdy skupia się na wypełnianiu swoich obowiązków. Georgie zauważa to, ale jest tak zajęta pisaniem scenariuszy, że nie ma czasu ani możliwości na szczerą rozmowę z mężem. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Georie i Neal wraz z dziećmi mają lecieć do Omaha w stanie Nebraska. Niestety przed wylotem kobieta informuje męża, że musi pracować w święta nad nowym serialem i nie może wyjechać z rodziną. Po raz kolejny wybiera pracę, a nie najbliższych. Od czasu nieobecności męża i dziewczynek, Georgie po pracy wraca do swojego rodzinnego domu, w którym mieszkają jej rodzice i siostra - Heather. Kilkukrotnie dzwoni do Neala, ale on nie odpowiada na telefony, nie odpisuje na smsy. Georgie myśli, że jej małżeństwo się rozpadnie. Na dodatek Seth komplikuje sprawy, wtrącając się w jej pogmatwane życie. Przytłoczona zaistniałą sytuacją nagle odkrywa w pokoju tajemniczy żółty telefon ....

Książka opowiada o romantycznej miłości, która łączy Georgie i Neala. Wiedzą, że są dla siebie stworzeni, że bardzo się kochają, a jednak życie codzienne sprawia, że oddalają się od siebie. Nie mają czasu na rozmowy, spędzanie wspólnego czasu. Zawsze jest praca, obowiązki domowe, zajmowanie się dziećmi. W tym całym zamieszaniu zapomnieli, że ważne jest też pielęgnowanie uczucia, jakie ich łączy od kilkunastu lat. 
Po wylocie rodziny do Omaha, Georgia zaczyna wracać myślami do przeszłości. Wspomina pierwsze spotkanie z Nealem, pierwszą ich rozmowę, pierwszy pocałunek, pierwszą prawdziwą randkę. Zdaje sobie sprawę, że za bardzo skupiała się na karierze, nie biorąc pod uwagę zdania i uczuć Neala. Uświadamia sobie, że to mężczyzna jej życia, bez którego nie wyobraża sobie dalszej przyszłości. Neal jest dla niej powietrzem, bez którego nie ma szans przeżyć. 

"Linia serc" to powieść, od której nie mogłam się oderwać. Polubiłam główną bohaterkę - Georgię i byłam ciekawa, jak zakończy się jej historia. Jej życie przecież nie było idealne.
"Linia serc" to też opowieść z ważnym przesłaniem. W dzisiejszych czasach coraz rzadziej mamy okazję spotkać się i porozmawiać w cztery oczy. Częściej w tym celu korzystamy z telefonów komórkowych, laptopów, a nawet portali społecznościowych. Wymienione środki komunikacji sprawiają, że jesteśmy wygodniejsi, łatwiej jest nam wyrazić swoje uczucia - nie zawsze do końca szczere... Czy zatem tajemniczy żółty telefon występujący w powieści uratuje małżeństwo Georgie i Neala ? Czy Georgie zrezygnuje z pracy, by święta spędzić z rodziną ?

Zachęcam Was do lektury. Naprawdę warto.